Polityka

Komentatorzy miażdżą sondaż „GW”. „Miało być śmiesznie, ale nie aż tak”

„Gazeta Wyborcza” postanowiła ostatecznie udowodnić słuszność głoszonej przez siebie tezy, wedle której największe ugrupowania opozycyjne muszą stworzyć wspólną listę przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. W tym celu opublikowała zrealizowany przez pracownię Kantar Public sondaż, któremu… nie do końca wierzą nawet stali czytelnicy.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (Gazeta Wyborcza)/Wikipedia.org, Adrian Grycuk cc30
Fot. screenshot YouTube (Gazeta Wyborcza)/Wikipedia.org, Adrian Grycuk cc30
„Gazeta Wyborcza” postanowiła ostatecznie udowodnić słuszność głoszonej przez siebie tezy, wedle której największe ugrupowania opozycyjne muszą stworzyć wspólną listę przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. W tym celu opublikowała zrealizowany przez pracownię Kantar Public sondaż, któremu… nie do końca wierzą nawet stali czytelnicy.

Z opublikowanego dziś na łamach „Gazety Wyborczej” badania wynika, że opozycja może liczyć na przejęcie władzy tylko w przypadku stworzenia wspólnej listy. Publikując wyniki badania, autorzy postanowili jednak zachować dla siebie wiele kluczowych informacji. Nie zaprezentowano dokładnych wyników sondażu, a opublikowano jedynie przeliczenia na mandaty dra Andrzeja Machowskiego. Autor wyliczenia uwzględnił wyłącznie wskazania osób, które zadeklarowały, że „zdecydowanie pójdą na wybory”.

- „Ten sondaż pokazuje panikę w PO. Powrót Tuska się nie sprawdził i oni to wiedzą. Tusk próbuje zrzucić winę za porażkę na liderów innych partii. Tyle że oni też mają badania i wiedzą że cytując klasyka: ta czaszka już się nie uśmiechnie. Wygra @pisorgpl. Wygra #PrzyszlosctoPolska”

- komentuje publikację „Gazety Wyborczej” europoseł PiS Tomasz Poręba.

Krytycznej oceny badania nie ukrywają jednak również politycy i komentatorzy ze strony opozycji.

- „Pozostanie obywatelską tajemnicą dlaczego w #sondażobywatelski zbadano 4 warianty startu opozycji, ale pominięto najbardziej prawdopodobny to jest KO osobno, Lewica osobno, PSL i PL2050 razem. To bardzo podważa wiarygodność badania. (PS @__Lewica nie wyklucza jednej listy)”

- zauważa prof. Maciej Gdula z Lewicy.

Źródło: PAP, Wyborcza.pl, Twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej