Polityka

Komisja ws. afery taśmowej. Prezes PiS proponuje specjalną ustawę

Koalicja Obywatelska domaga się powołania sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać aferę taśmową. Spotykając się wczoraj z mieszkańcami Zamościa prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał jednak, że do tej pory sejmowe komisje śledcze nie odnosiły sukcesów. Dlatego polityk zaproponował inną formułę, która pozwoliłaby na skuteczne wyjaśnienie wszystkich wątków afery. Chodzi o komisję wzorowaną na komisji ds. warszawskiej reprywatyzacji.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
Koalicja Obywatelska domaga się powołania sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać aferę taśmową. Spotykając się wczoraj z mieszkańcami Zamościa prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał jednak, że do tej pory sejmowe komisje śledcze nie odnosiły sukcesów. Dlatego polityk zaproponował inną formułę, która pozwoliłaby na skuteczne wyjaśnienie wszystkich wątków afery. Chodzi o komisję wzorowaną na komisji ds. warszawskiej reprywatyzacji.

Lider Zjednoczonej Prawicy podkreślił, że większość sejmowych komisji śledczych nie odniosła „jakiegoś wielkiego sukcesu”. Komisją, która „niemało zadziałała” jest jednak komisja ds. warszawskiej reprywatyzacji.

- „To jest taka komisja, którą powołuje Sejm specjalną ustawą, i tam są i posłowie, oczywiście jest też opozycja, ale są też nie posłowie, ludzie, którzy mogą się w to bardziej zaangażować (...). Taka komisja może też podejmować różnego rodzaju decyzje. My sądzimy, że to jest w tej chwili najlepsza droga, żeby tę sprawę wyjaśnić”

- oświadczył Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS odniósł się również do upublicznionych w ub. tygodniu zeznań Marcina W., który twierdzi, że wręczył 600 tys. euro łapówki Platformie Obywatelskiej za pośrednictwem Michała Tuska.

- „My niczego nie rozstrzygamy. Ten człowiek, który tak zeznawał w tej sprawie, na którą powoływał się Tusk, był niewątpliwie niewiarygodny, bo my najlepiej wiemy, jak to wyglądało, przecież nas to miało dotyczyć, dlatego Tusk o tym zaczął mówić. Wobec tego nie możemy powiedzieć, że wiemy, że był wiarygodny w sprawie Tuska - mówię o tym młodym Tusku, ale adresatem miał być Tusk stary”

- powiedział.

Źródło: PAP, IAR, polskieradio24.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej