Polityka

Kompromitacja dziennikarza GW – wolał wierzyć Niemcom ws. rtęci. Teraz Niemcy wydali oficjalny komunikat

Władze Branderburgii podały w początkowym komunikacie, że ich służby środowiskowe wykryły w Odrze duże stężenie rtęci. Jak jednak powiedział w wywiadzie udzielonym portalowi dorzeczy.pl profesor Andrzej Solecki z Uniwersytetu Wrocławskiego, obecność rtęci w rzekach nie jest niczym szczególnym i w próbkach pobranych z osadu dennego w pobliżu pojawienia się metali ciężkich, w tym rtęci, pierwiastki te mogą występować nawet w znacznym stężeniu. Ulegają one następnie szybkiemu rozpuszczeniu i w dalszym biegu rzeki nie stanowią zagrożenia.

2 min czytania
Kompromitacja dziennikarza GW – wolał wierzyć Niemcom ws. rtęci. Teraz Niemcy wydali oficjalny komunikat
Kompromitacja dziennikarza GW – wolał wierzyć Niemcom ws. rtęci. Teraz Niemcy wydali oficjalny komunikat · fot. Fot. wikipedia Adrian Grycuk cc30, screenshot - Twitter
Władze Branderburgii podały w początkowym komunikacie, że ich służby środowiskowe wykryły w Odrze duże stężenie rtęci. Jak jednak powiedział w wywiadzie udzielonym portalowi dorzeczy.pl profesor Andrzej Solecki z Uniwersytetu Wrocławskiego, obecność rtęci w rzekach nie jest niczym szczególnym i w próbkach pobranych z osadu dennego w pobliżu pojawienia się metali ciężkich, w tym rtęci, pierwiastki te mogą występować nawet w znacznym stężeniu. Ulegają one następnie szybkiemu rozpuszczeniu i w dalszym biegu rzeki nie stanowią zagrożenia.

Komu wierzycie Niemcom, którzy znależli masę rtęci w Odrze? Czy służbom państwa PiS, które znalazły "pojedyncze śnięte ryby”. My pamiętamy Czajkę i reparacje” – zapytał na Twitterze wręcz retorycznie dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński.

W oficjalnym komunikacie, po wykonaniu bardziej szczegółowych badań, władze niemieckiego landu wydały oświadczenie, że rtęć nie jest przyczyną wymierania ryb.

Jak nie trudno się domyślić, tzw. liberalne media po raz kolejny wietrzyły możliwość dokopania rządowi. Tym bardziej, że prezes PiS Jarosław Kaczyński przebywa obecnie na urlopie, z czego skwapliwie skorzystał lider PO Donald Tusk i wyruszył na żery po kolejne zastępy lemingów i pelikanów.

Ba! Staną nawet na czele komitetu kryzysowego w związku z trudną sytuacją na Odrze. To już nawet nie jest kabaret, a tragikomedia.

A „rzetelnemu dziennikarzowi GW wypada postawić pytanie: Łyso Panu teraz?

Źródło: twitter, media, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej