Polityka

Konfederacja w natarciu: Wotum nieufności i żądanie nowych wyborów

Wiceszef Konfederacji Michał Wawer zapowiedział, że jego ugrupowanie poprze ewentualny wniosek o wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska, jeśli złoży go PiS. Partia deklaruje gotowość do rozmów koalicyjnych dopiero po przedterminowych lub planowych wyborach, stawiając jednocześnie twarde warunki uczestnictwa we władzy.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Rzeczpospolita)
Fot. Screenshot - YouTube (Rzeczpospolita)
Wiceszef Konfederacji Michał Wawer zapowiedział, że jego ugrupowanie poprze ewentualny wniosek o wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska, jeśli złoży go PiS. Partia deklaruje gotowość do rozmów koalicyjnych dopiero po przedterminowych lub planowych wyborach, stawiając jednocześnie twarde warunki uczestnictwa we władzy.

„Zawsze jesteśmy za przyspieszonymi wyborami, bo to całkowicie przemeblowałoby polską scenę polityczną” – oświadczył Wawer. Jego zdaniem obecny układ rządowy nie odzwierciedla już nastrojów społecznych, co potwierdza wynik drugiej tury wyborów prezydenckich, w której kandydat popierany przez PiS – Karol Nawrocki – pokonał Rafała Trzaskowskiego z KO różnicą 1,78 punktu procentowego. Frekwencja wyniosła aż 71,63 proc.

Wawer krytycznie odniósł się również do decyzji Trzaskowskiego, który ogłosił swoje zwycięstwo na podstawie exit polli. „To była kompromitacja doświadczonego polityka” – podsumował.

Konfederacja jasno deklaruje, że nie zamierza "rzucać się w ramiona" ani Tuska, ani Kaczyńskiego tylko po to, by zdobyć władzę. Politycy ugrupowania chcą twardych gwarancji dotyczących realizacji własnego programu oraz bezpieczeństwa politycznego. „Nie pozwolimy, by powtórzyła się historia Andrzeja Leppera” – mówi Wawer, wspominając o możliwym wykorzystaniu służb przeciwko koalicjantom przez większych partnerów.

Warunki Konfederacji obejmować mają zarówno konkretne projekty ustaw, jak i wpływowe funkcje w instytucjach państwowych. Partia dąży do tego, by negocjować z pozycji siły – i jak pokazują ostatnie sondaże, ma ku temu podstawy.

Z najnowszego sondażu Opinia24 dla RMF FM wynika, że Konfederacja może liczyć na 16 proc. poparcia, co stawia ją na trzecim miejscu w Sejmie – za KO (31,1 proc.) i PiS (27,2 proc.). Taka pozycja może oznaczać realny wpływ na przyszły układ władzy, zwłaszcza w sytuacji ewentualnych przetasowań w rządzącej koalicji.

Wawer nie wyklucza, że Donald Tusk spróbuje przeciągnąć do siebie część posłów z partii koalicyjnych, by pozbyć się jednego z obecnych partnerów. Jednak to Konfederacja, jak się wydaje, może wkrótce odegrać kluczową rolę w nowym rozdaniu politycznym.

Źródło: wp.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej