Polska

Konfiskata samochodu i zaostrzenie kar dla nietrzeźwych kierowców. Co konkretnie proponuje MS?

Senat odrzucił wczoraj przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizację Kodeksu karnego. Teraz ustawa trafi ponownie do Sejmu. Dotyczy ona m.in. konfiskaty samochodów kierowcom, którzy jadą po alkoholu. Co konkretnie proponuje resort sprawiedliwości?

2 min czytania
Wikipedia CC0
Wikipedia CC0
Senat odrzucił wczoraj przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizację Kodeksu karnego. Teraz ustawa trafi ponownie do Sejmu. Dotyczy ona m.in. konfiskaty samochodów kierowcom, którzy jadą po alkoholu. Co konkretnie proponuje resort sprawiedliwości?

Ustawa przewiduje, że kierowca, u którego wykryto przynajmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, zawsze straci samochód, niezależnie od ewentualnego spowodowania wypadku.

- „Najpierw policja tymczasowo zajmie jego samochód na okres do 7 dni. Następnie prokurator zabezpieczy pojazd i wreszcie sąd obligatoryjnie orzeknie przepadek auta”

- wyjaśnia Ministerstwo Sprawiedliwości.

Sąd będzie mógł odstąpić od orzeczenia przepadku, jeśli nie dojdzie do wypadku lub będzie miał miejsce wyjątkowy wypadek uzasadniony szczególnymi okolicznościami. W przypadku kierowców prowadzących pojazd po alkoholu w tzw. recydywie, którzy doprowadzili do wypadku, przepadek samochodu będzie miał miejsce już powyżej 0,5 promila.

W przypadku samochodu, który nie należy do kierowcy, sąd ma orzec przepadek jego równowartości. Sądy mają przyjmować „średnią wartość rynkową pojazdu odpowiadającego pojazdowi prowadzonemu przez sprawcę”.

- „Oszacowanie średniej wartości rynkowej pojazdu będzie następować bez przeprowadzania indywidualnej oceny jego stanu, a więc jeżeli np. w czasie wypadku pojazdu uległ uszkodzeniu – nie będzie to obniżało kwoty stanowiącej równowartość pojazdu, co zapobiegnie uprzywilejowaniu sprawców wypadków, w których pojazd uległ uszkodzeniu”

- zaznaczono w projekcie.

Konfiskata i przepadek równowartości nie będą dotyczyły kierowców zawodowych, którzy w stanie nietrzeźwości prowadzili samochód należący do pracodawcy. W takiej sytuacji sąd ma orzekać nawiązkę co najmniej 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Nowelizacja ma też wykluczyć możliwość orzekania grzywny lub kary ograniczenia wolności jako kary zamiennej w przypadku, gdy kierowca po raz kolejny prowadzi samochód w stanie nietrzeźwości. Ponadto podniesiona do 16 lat pozbawienia wolności zostanie najwyższa kara, którą można wymierzyć nietrzeźwemu sprawcy wypadku, w którym ofiara poniosła ciężkie obrażenia lub śmierć. Minimalną karą za spowodowanie ciężkiego wypadku w stanie nietrzeźwości jest dziś kara dwóch lat więzienia. W myśl projektu zostanie ona podniesiona do trzech lat w przypadku ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i pięciu lat, w przypadku spowodowania śmierci.

Kolejna zmiana to karanie kierowców, którzy tłumaczą, że po alkohol sięgnęli już po wypadku.

- „Czasami kierowcy chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej, tłumaczą się, że pili alkohol po wypadku, ponieważ byli zdenerwowani. W myśl nowych przepisów identyczne sankcje jak nietrzeźwy kierowca będzie ponosił prowadzący pojazd, który pił alkohol po wypadku, a przed zbadaniem przez policję”

- wskazuje resort sprawiedliwości.

Źródło: dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej