Polityka

Kontrola poselska na komendzie. Okazało się, że badania min. Kierwińskiego nie zarejestrował monitoring

Po kilkudniowej kontroli poselskiej na Komendzie Rejonowej Policji Warszawa II, gdzie badaniu alkomatem poddał się minister Marcin Kierwiński, okazało się, że badanie to nie została zarejestrowane przez kamery monitoringu.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Onet, PolskieRadio24_pl)
Fot. screenshot - YouTube (Onet, PolskieRadio24_pl)
Po kilkudniowej kontroli poselskiej na Komendzie Rejonowej Policji Warszawa II, gdzie badaniu alkomatem poddał się minister Marcin Kierwiński, okazało się, że badanie to nie została zarejestrowane przez kamery monitoringu.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przemawiał w sobotę w czasie Centralnych Obchodów Dnia Strażaka. Na nagraniach, które obiegły media społecznościowe, minister ma wyraźne problemy z wysłowieniem się. Internauci zaczęli spekulować na temat jego niedyspozycji. Pojawiły się obawy o jego zdrowie, ale również wątpliwości co do jego trzeźwości. Sam Kierwiński wyjaśniał później, że winne było nagłośnienie i pogłos. Opublikował również wynik badania alkomatem, z którego wynika, że nie był pod wpływem alkoholu. Część komentatorów wyraża jednak wątpliwości co do autentyczności opublikowanego dokumentu, zwracając uwagę m.in. na nieprawidłowo wpisane dane. Wobec tego posłowie Sebastian Kaleta i Janusz Kowalski postanowili zweryfikować autentyczność badania na komendzie, w której miało być ono wykonane.

Już w poniedziałek posłowie rozpoczęli kontrolę poselską na komisariacie, gdzie domagali się m.in. przekazania zapisu monitoringu z czasu badania. W poniedziałek Sebastian Kaleta informował, że komendant zapewnił, iż do wtorku udostępniony zostanie zapis monitoringu. Dziś posłowie zakończyli kontrolę. Okazało się, że badanie ministra Kierwińskiego nie było nagrywane.

- „Dzisiaj wspólnie z posłem Januszem Kowalskim zakończyliśmy kontrolę poselską na Komendzie Rejonowej Policji Warszawa II, gdzie zostało przeprowadzone badanie, którego wyniki opublikował Minister Marcin Kierwiński w dniu 4 maja 2024 roku. Sprawa budzi dużo emocji, wiele osób podnosi liczne wątpliwości”

- napisał b. wiceszef resortu sprawiedliwości na X.com.

Parlamentarzyści ustalili, że szef MSWiA na komendzie pojawił się około 3 godz. po swoim feralnym przemówieniu.

- „Minister udał się bezpośrednio do dyżurki, w której nie ma kamer monitoringu.”

- przekazał Kaleta.

- „Standardowo badanie przeprowadza sie w taki sposób, że wnioskodawca jest na korytarzu obok dyżurki, pochyla się do specjalnego okienka, przez które wydawany jest mu ustnik do badania. Miejsce to objęte jest monitoringiem”

- wyjaśnił.

W tym przypadku jednak „przebieg badania nie został zapisany na monitoringu komendy”.

Posłowie rozmawiali również z asp. Ewą Burnett i asp. Łukaszem Ziomko, którzy przeprowadzili badanie.

- „Z badania sporządzono pisemny protokół, który został nam dziś okazany.”

- dodał poseł Kaleta.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej