Polityka

Kotula podała nieprawdę na temat swojego wykształcenia. Żukowska: Dymisji nie będzie

Szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska oświadczyła, że minister ds. równości Katarzyna Kotula nie poda się do dymisji w związku z aferą dot. nieprawdziwych informacji na temat jej wykształcenia.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska oświadczyła, że minister ds. równości Katarzyna Kotula nie poda się do dymisji w związku z aferą dot. nieprawdziwych informacji na temat jej wykształcenia.

Media ujawniły wczoraj, że nieprawdziwe są dostępne do niedawna m.in. na stronie Sejmu informacje, wedle których minister ds. równości Katarzyna Kotula zdobyła tytuł magistra na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- „Informuję, że pani Katarzyna Kotula nie złożyła pracy magisterskiej i nie uzyskała tytułu magistra na UAM”

- potwierdziła rzecznik prasowa uczelni Małgorzata Rybczyńska.

Po publikacji mediów, minister wykreśliła informację na temat ukończenia UAM w Poznaniu i podała, że jest absolwentką prywatnej uczelni w Szczecinie - Collegium Balticum, gdzie uzyskała licencjat.

- „Błąd wynikał z faktu, że zgodnie z prawdą podałam na początku mojej pierwszej kadencji w Sejmie, że oprócz ukończenia studiów licencjackich na Collegium Balticum, studiowałam także na studiach magisterskich na UAM. Wyższe wykształcenie posiadam jednak z tytułu licencjatu uzyskanego w Szczecinie. Podkreślam, że nigdy nie ubiegałam się o funkcje ani stanowiska wymagające tytułu magistra”

- napisała minister w swoim oświadczeniu.

Tymczasem portal Gazety Gryfińskiej przypomniał, że sześć lat temu minister chwaliła się, iż… pracuje nad doktoratem.

„«Piszę doktorat z neurojęzykoznawstwa i powiem szczerze, im głębiej w naukę, tym dalej od kościoła. To przeważyło» - wyjaśniła Katarzyna Kotula przed sześcioma laty, nie dodając jednak, że uprzednio musiałaby uzyskać tytuł magistra, co wcześniej nie udało się dwukrotnie”

– podaje gryfinska.pl

Żukowska: Nie będzie dymisji

Na antenie Radia ZET o sprawę była pytana szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska.

- „Nie umiem powiedzieć, co się wydarzyło takiego, że ta nieprawdziwa informacja trafiła nie tylko na stronę Sejmu, bo też na stronę pani posłanki. W szeregu miejsc w internecie. Pani ministra za to przeprosiła i to jest słuszne, bo to jest mocno niezręczne. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca”

- powiedziała parlamentarzystka.

- „Te oświadczenia, kwestionariusz poselski faktycznie są składane w pierwszej kadencji dla danego posła. Potem się klika, że nic się nie zmieniło. I w tej kadencji pani posłanka może faktycznie nie zweryfikowała tego, ale za pierwszym razem nie wiem, co nią powodowało”

- dodała.

Jednocześnie zaznaczyła jednak, że „Katarzyna Kotula nie poda się do dymisji”.

- „To nie jest tego typu przewina, owszem zachowała się niestosownie, podała nieprawdę”

- stwierdziła.

Źródło: Radio ZET, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej