Odlot

Krytykowali „PiS-owskie Bizancjum”. Tymczasem rząd Tuska to już ponad 100 osób

Przed wyborami parlamentarnymi ówczesna opozycja obiecywała, że po ewentualnym zwycięstwie radykalnie ograniczy liczbę stanowisk ministerialnych, mówiąc przy tym o „pisowskim Bizancjum”. Po zwycięstwie jednak Donalda Tusk zamiast liczbę stanowisk ograniczyć, coraz bardziej ją zwiększa.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Wirtualna Polska News)
Fot. screenshot - YouTube (Wirtualna Polska News)
Przed wyborami parlamentarnymi ówczesna opozycja obiecywała, że po ewentualnym zwycięstwie radykalnie ograniczy liczbę stanowisk ministerialnych, mówiąc przy tym o „pisowskim Bizancjum”. Po zwycięstwie jednak Donalda Tusk zamiast liczbę stanowisk ograniczyć, coraz bardziej ją zwiększa.

- „Ponad 100 osób zasiada w gabinecie premiera Morawieckiego”

- burzyli się na początku ub. roku eksperci związanego z Szymonem Hołownią think tanku Instytut Strategie 2050  

Teraz „Super Express” zwraca uwagę, jak sytuacja wygląda w rządzie Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy. Obecnie zasiadają w nim 102 osoby. Wedle ustaleń dziennika jednak, wkrótce powołane zostaną kolejne i rząd będzie się składał już ze 109 osób.

- „O dwie więcej niż przed rokiem w ekipie Mateusza Morawieckiego”

- podkreśla „SE”.

Do sprawy odniósł się poseł Waldemar Buda z PiS.

- „Miało być skromnie, miało być efektywniej, a jest z rozmachem i drogo. Mnie to nie dziwi, ta ekipa zapowiedzi wyborcze traktuje delikatnie mówiąc dość swobodnie”

- powiedział.

Wiceminister Aleksandra Gejewska z PO problemu jednak nie widzi.

- „Do wypełniania obowiązków rządowych jest potrzebna odpowiednia kadra. Krytykując pisowskie Bizancjum, nie chodziło nam tylko o liczbę osób, ale to, kim były te osoby, jak były przygotowane, jak to wszystko się rozrosło. Po ośmiu latach złych rządów powinny być kompetentne osoby i odpowiednia ich liczba”

- stwierdziła.

Źródło: Super Express, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej