Kościół

Ks. Daniel Wachowiak: Bardziej niebezpieczni od apostatów są wrogowie wewnątrz Kościoła

Kapłan archidiecezji poznańskiej ks. Daniel Wachowiak komentując głośną deklarację dokonania apostazji, jaką złożył kilka dni temu popularny muzyk Dawid Podsiadło, ocenił, że choć czyjaś apostazja zawsze wiąże się ze smutkiem Kościoła „z powodu duszy, która może być potępiona” to jednak zasadniczym problemem jest zło, które gnieździ się wewnątrz tegoż Kościoła.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (ks. Daniel Wachowiak)
Fot. screenshot YouTube (ks. Daniel Wachowiak)
Kapłan archidiecezji poznańskiej ks. Daniel Wachowiak komentując głośną deklarację dokonania apostazji, jaką złożył kilka dni temu popularny muzyk Dawid Podsiadło, ocenił, że choć czyjaś apostazja zawsze wiąże się ze smutkiem Kościoła „z powodu duszy, która może być potępiona” to jednak zasadniczym problemem jest zło, które gnieździ się wewnątrz tegoż Kościoła.

„Jestem pewien, że mam więcej pretensji do ludzi Kościoła katolickiego, niż Dawid Podsiadło. Też więcej goryczy i argumentów przeciw ludziom Kościoła. Nie oceniam go, ale oceniam rozgłos jego apostazji. Moda na bezrozumne traktowanie swojego chrztu. Kocham Kościół. Ślepym na zło w Kościele nie zamierzam być” – napisał w mediach społecznościowych ks. Wachowiak.

Jak zauważył w jednym z kolejnych twitterowych wpisów proboszcz parafii w Piłce „apostazja apostazją, ale my w Kościele mamy problem przede wszystkim z wrogiem wewnątrz”. Jak dodał, mamy też w Kościele „problem z pasterzami, którzy nie wierzą w Eucharystię, negują Objawienie w Tradycji, ulegają duchowi tego świata. Tacy bardziej niebezpieczni, niż apostaci. Ci drudzy, przynajmniej uczciwi”.

„Księża moderniści, zanik wiary w Najświętszy Sakrament, brak szacunku do Tradycji, a ponadto moralna zgnilizna w zabitych sumieniach tych, którzy mają wpływ na kościelną doktrynę” – wymieniał kolejne trudne kwestie wewnątrz wspólnoty Kościoła duszpasterz z Piłki.

Ks. Daniel Wachowiak podkreślił, że już jako nastolatek dostrzegał „obłudę katolików, podły antyklerykalizm, religijność na pokaz, wiarę od święta”. „Nie znosiłem tego. Modliłem się o oczyszczenie Kościoła. I dzieje się. Ludzie odpadają. Dobrze. Póki co, czynią to z jadem. Głupie to, ale idziemy w dobrym kierunku” – skonstatował kapłan.

„Im mniej bylejakich katolików, tym lepiej. Skończą się I Komunie bez wiary w Chrystusa, śluby na pokaz i chrzty dla rodzinnej imprezy. Skończą się też fałszywe powołania kapłańskie. Za kilka dekad będziemy mieć znów Kościół, w którym są ludzie świadomi piękna swej wiary w Boga” – skonkludował duszpasterz archidiecezji poznańskiej.

Źródło: twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej