Kościół

Ks. Isakowicz-Zaleski: Episkopat nie spełnił próśb rodzin ofiar ludobójstwa

Niezłomny działacz na rzecz godnego pochówku ofiar ludobójstwa na Wołyniu, duszpasterz rodzin kresowych ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski poinformował, że nie przyjął zaproszenia na dzisiejsze kościelne uroczystości związane z 80. rocznicą kulminacji ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Duchowny zapowiedział, że stanie z transparentem przed katedrą, domagając się ekshumacji ofiar.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Ośrodek Badań nad Kulturą Ormiańską)
Fot. screenshot - YouTube (Ośrodek Badań nad Kulturą Ormiańską)
Niezłomny działacz na rzecz godnego pochówku ofiar ludobójstwa na Wołyniu, duszpasterz rodzin kresowych ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski poinformował, że nie przyjął zaproszenia na dzisiejsze kościelne uroczystości związane z 80. rocznicą kulminacji ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Duchowny zapowiedział, że stanie z transparentem przed katedrą, domagając się ekshumacji ofiar.

Kościelne uroczystości rozpoczną się dziś w archikatedrze warszawskiej nabożeństwem Słowa Bożego, w czasie którego podpisane zostanie oświadczenie o przebaczeniu i pojednaniu. Następnie przedstawiciele polskiego i ukraińskiego Kościoła udadzą się na Ukrainę w pielgrzymkę pojednania. Zaproszenia na uroczystości nie przyjął ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

- „Ja będę stał przed katedrą z transparentem upominając się o prawdę i pochówek ofiar ludobójstwa dokonanego na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej”

- przekazał Polskiej Agencji Prasowej.

Dodał, że towarzyszyć mu będą sygnatariusze Apelu Rodzin Ofiar Ludobójstwa do Episkopatów Polski i Ukrainy.

- „Nie dostaliśmy odpowiedzi na ten list, a rozmowy, które miały miejsce, nie przyniosły rezultatu. Abp Stanisław Gądecki uważa, że w orędziu, które ma zostać podpisane, powinna zostać użyta formuła: przebaczamy i prosimy o przebaczenie. A rodziny uważają, że ta formuła nie powinna zostać użyta”

- wyjaśnił.

Przypomniał trzy postulaty zgłaszane przez rodziny ofiar. Pierwszym z nich jest nazywanie ludobójstwa po imieniu. KEP jednak zdecydowała się użyć sformułowania „tragiczne wydarzenia na Wołyniu”, informując o tegorocznych obchodach.

Rodziny domagają się też godnego pochówku ofiar.

- „Ani strona państwowa, ani strona kościelna nie podejmuje realnych działań. Ten temat jest pomijany. Mówi się o przebaczeniu, o pojednaniu, natomiast nie ma mowy o tym, że te ofiary nie zostały pochowane”

- powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.

Po trzecie, środowiska kresowe żądają zakończenia gloryfikacji sprawców.

- „Na kościelnych obchodach ma być obecny zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Światosław Szewczuk, a przecież to cerkiew greckokatolicka nadal gloryfikuje zbrodniarzy i uważa ich za bohaterów narodowych”

- ocenił duchowny.

Duszpasterz w rozmowie z PAP wskazał również, że nie ma żadnych informacji na temat państwowych uroczystości. Rodziny ofiar nie zostały na takie zaproszone, a na stronie prezydenta nie znalazła się żadna zapowiedź.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej