Wiara

"Ks. Popiełuszko szaleje, tyle jest cudów"

Kolejne dary ks. Jerzy otrzymywał stopniowo, niepostrzeżenie. Gdy patrzymy na to z perspektywy jego życia i męczeńskiej śmierci, widzimy wyraźnie, że Opatrzność stopniowo obdarowywała go tym, co na drodze ku świętości potrzebne.

1 min czytania
Fot. Zbigniew Kotyłło via Wikipedia, CC BY-SA 4.0
Fot. Zbigniew Kotyłło via Wikipedia, CC BY-SA 4.0
Kolejne dary ks. Jerzy otrzymywał stopniowo, niepostrzeżenie. Gdy patrzymy na to z perspektywy jego życia i męczeńskiej śmierci, widzimy wyraźnie, że Opatrzność stopniowo obdarowywała go tym, co na drodze ku świętości potrzebne.

- Mordercami są ci, którzy zostali skazani w „procesie toruńskim”. Ks. Jerzy został w niewiarygodnie okrutny sposób zakatowany na śmierć gołą pięścią przez Piotrowskiego i kijem półmetrowym, a następnie uduszony wpychanym do gardła kneblem i samozaciskającą się pętlą – mówił Tomasz Wiścicki - Ksiądz Jerzy zwracał się do tych, którzy nie mogli mówić prawdy (…) Dla mnie historia ks. Jerzego jest niebywałym przykładem działania Opatrzności. Tam nie ma przypadków – podkreślił

- W osobie księdza Jerzego widzę wartość i wielkość kapłaństwa (…) Bez tego kapłaństwa społeczeństwo byłoby bardzo biedne – stwierdził ks. dr Jan Sikorski

Duchowny odniósł się także do licznych cudów, które mają miejsce za wstawiennictwem ks. Popiełuszki:

- Świadectw uzdrowień jest niezwykle dużo, to są setki. Jeden pracownik kurii powiedział mi, „wiesz, ksiądz Jerzy szaleje, tyle jest różnych znaków jego działania teraz w świecie” – mówił ks. Sikorski.

Źródło: media, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej