Kościół

Ks. kard. Ryś do osób skrzywdzonych: „Każdy ma prawo do mnie przyjść i porozmawiać”

Spotkanie z kardynałem Grzegorzem Rysiem opisał w mediach społecznościowych ks. Jacek „Wiosna” Stryczek. Duchowny podzielił się refleksją z osobistej rozmowy z metropolitą łódzkim, podkreślając zarówno różnice doświadczeń, jak i wspólne korzenie formacji kapłańskiej w krakowskim środowisku teologicznym.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Facebook (Jacek Wiosna Stryczek)
Fot. Screenshot - Facebook (Jacek Wiosna Stryczek)
Spotkanie z kardynałem Grzegorzem Rysiem opisał w mediach społecznościowych ks. Jacek „Wiosna” Stryczek. Duchowny podzielił się refleksją z osobistej rozmowy z metropolitą łódzkim, podkreślając zarówno różnice doświadczeń, jak i wspólne korzenie formacji kapłańskiej w krakowskim środowisku teologicznym.

Autor wpisu przypomniał, że choć kontakt z kardynałem utrzymywał wcześniej za pośrednictwem komunikatorów, pojawiła się potrzeba bezpośredniej rozmowy. Jak napisał, obaj duchowni wywodzą się z tego samego środowiska formacyjnego. „To, że nas wychowywało seminarium krakowskie. Różni nas parę lat, jeżeli chodzi o święcenia. To, że mieliśmy mistrzów z tego samego źródła: ksiądz Staniek, ksiądz Kracik. Z takiego źródła gorliwości, takiej płonącej” – zaznaczył ks. Jacek Stryczek.

Duchowny podkreślił także wpływ środowiska intelektualnego związanego z ks. Józefem Tischnerem oraz wspólną działalność duszpasterską w środowisku akademickim. „Było wiadomo, że każdy w swoim obszarze, ale daje całego siebie” – napisał.

Spotkanie – jak relacjonuje autor wpisu – odbyło się w niedzielne popołudnie w kurii. Rozmowa miała charakter spokojny i otwarty, bez ograniczeń czasowych. „Takie spotkanie nie miało limitu czasowego. Ważna była rozmowa, porozumienie, dogadanie się. Życzliwość, otwartość” – relacjonuje.

Jednym z głównych tematów rozmowy była kwestia osób, które czują się skrzywdzone i szukają w Kościele możliwości rozmowy lub wyjaśnienia swoich spraw. Ks. Stryczek przyznał, że wielokrotnie powracał do tego wątku podczas spotkania. W jego relacji kluczowe były słowa kardynała Grzegorza Rysia, które duchowny przytoczył wprost:

„Możesz zawsze napisać, że rozmowy ze mną – wiesz, że każdy człowiek przekonany, że został skrzywdzony, ma prawo do mnie przyjść i porozmawiać lub napisać, ale nie anonimowo”.

Autor wpisu podkreślił również znaczenie dyskrecji w rozmowach duszpasterskich. Jak zaznaczył, spotkanie odbyło się „pod rygorem dyskrecji”, a kardynał Ryś – jak twierdzi – przywiązuje do tej zasady dużą wagę. „Księża mają taką zasadę, która jest jeszcze ze spowiedzi: tajemnica spowiedzi. (…) W takich spotkaniach duszpasterskich jest też tajemnica. Dyskrecja, że o tym się nie mówi. To jest zasada zaufania” – napisał.

Zdaniem ks. Stryczka słowa kardynała mogą być ważnym sygnałem dla osób, które czują się pokrzywdzone. W jego ocenie otwierają one drogę do bezpośredniego kontaktu z biskupem i przedstawienia swojej historii. „Dobrą rzeczą jest mieć swoją historię. (…) Zawsze można to wysłać na dziennik podawczy do kurii, a oprócz tego można umówić się na rozmowę” – podkreślił.

W swoim wpisie duchowny zaznaczył również osobiste zaufanie do metropolity łódzkiego. „Wiem, że jest człowiekiem Bożym. Naprawdę, w całym tego słowa znaczeniu. Mam do niego zaufanie. Nawet jak się różnimy akcentami. Ale my jesteśmy z tego samego źródła” – napisał.

Źródło: Facebook/Jacek Wiosna Stryczek, archidiecezja.lodz.pl, KAI, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej