Kościół

Ks. prof. Kobyliński: W Polsce trwa brutalna wojna religijna

„To jest brutalna wojna religijna. Nazywam ten ostry spór doktrynalny ‘hybrydową wojną religijną’. Ta wojna przetacza się przez cały świat, także przez Polskę. Dzieli rodziny, znajomych, księży, zakonników, biskupów” – mówi o sporze dotyczącym nowych, czerpanych z ruchów pentekostalnych praktyk religijnych ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki UKSW.

2 min czytania
Fot. screenshot - TVP
Fot. screenshot - TVP
„To jest brutalna wojna religijna. Nazywam ten ostry spór doktrynalny ‘hybrydową wojną religijną’. Ta wojna przetacza się przez cały świat, także przez Polskę. Dzieli rodziny, znajomych, księży, zakonników, biskupów” – mówi o sporze dotyczącym nowych, czerpanych z ruchów pentekostalnych praktyk religijnych ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki UKSW.

Duchowny udzielił wywiadu Onetowi, w którym przestrzega przed przenikającym do naszej religijności „magicznym, szamańskim rozumieniem szatana i złych duchów oraz ich działania w życiu człowieka”. Wskazał na toczącą się w naszym kraju dyskusję na temat tego, czy określone przedmioty mogą dopuścić moce złych duchów do człowieka.

- „Mamy pewien pakiet nowych synkretycznych zjawisk o charakterze religijnym. Niszczenie przedmiotów, spowiedź furtkowa, rachunki sumienia furtkowe, furtki złego ducha – to są elementy pewnej większej całości. Chodzi w tym wszystkim o szamańską, afrykańską wizję obecności złych duchów w życiu człowieka”

- zauważył filozof.

Jego zdaniem „w Polsce dominuje niezwykle banalne i powierzchowne podejście do religii”. Tymczasem na całym świecie, również w naszym kraju trwa „brutalna wojna religijna” toczona o to, czy należy wprowadzać do Kościoła katolickiego nowe formy religijności.

- „W kwestiach religijnych trudno o kompromis. Obie strony tej wojny są głęboko przekonane, że mają rację”

- zauważył.

Ks. prof. Kobyliński wskazuje na „szamańskie przekonanie”, które „rozprzestrzeniło się wśród setek tysięcy polskich katolików”. Polega ono na przekonaniu, że nasze życie determinują grzechy naszych przodków i jeżeli coś się nam w życiu nie układa, musimy „zidentyfikować, określić i w pewnym sensie unicestwić” rzekomą moc tych grzechów. Wyrazem takich przekonań była do niedawna szeroko praktykowana „spowiedź furtkowa”, której polscy biskupi zakazali w 2015 roku.

Rozmówca Onetu podkreślił, że podstawowym problemem jest „analfabetyzm religijny”.

- „Dla wielu osób edukacja religijna kończy się na przygotowaniu do pierwszej komunii świętej czy bierzmowania. Z tym dziecinnym rozumieniem religii idziemy w życie dorosłe. Jeżeli zrobimy ankietę, jaką świadomość swojej religii mają dorośli katolicy w naszym kraju, to będziemy tym przerażeni. Dominuje bezkrytyczność, jeżeli chodzi o nowe praktyki religijne, bo nie ma narzędzi, by je oceniać. Skąd ludzie mają wiedzieć, jak rozumieć nowe synkretyczne praktyki, jeżeli w większości przypadków skończyli swoją edukację religijną na przygotowaniu do bierzmowania?”

- pyta retorycznie ks. Kobyliński.

Źródło: Onet.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej