Kościół

Ks. prof. Tomasik: Niech pani minister Nowacka przeczyta ustawę

„Niech pani minister Nowacka przeczyta art. 12 ust. 2 Ustawy o systemie oświaty. Użyte tam sformułowanie ‘w porozumieniu’ oznacza, że powinna być zgoda tych podmiotów. Natomiast nikt Kościoła i związków wyznaniowych o zgodę nie pytał” – podkreśla kierownik Katedry Katechetyki Fundamentalnej i Materialnej UKSW ks. prof. Piotr Tomasik, komentując skandaliczne rozporządzenie minister edukacji narodowej.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski)
„Niech pani minister Nowacka przeczyta art. 12 ust. 2 Ustawy o systemie oświaty. Użyte tam sformułowanie ‘w porozumieniu’ oznacza, że powinna być zgoda tych podmiotów. Natomiast nikt Kościoła i związków wyznaniowych o zgodę nie pytał” – podkreśla kierownik Katedry Katechetyki Fundamentalnej i Materialnej UKSW ks. prof. Piotr Tomasik, komentując skandaliczne rozporządzenie minister edukacji narodowej.

Zgodnie z art. 12 ustawy o systemie oświaty, zmiany w nauczaniu religii właściwy minister może wprowadzić wyłącznie „w porozumieniu z władzami Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych kościołów i związków wyznaniowych”. Mimo, że resort edukacji nie osiągnął takiego porozumienia, 1 sierpnia w Dzienniku Ustaw pojawiło się rozporządzenie minister edukacji narodowej, które radykalnie zmienia sposób nauczania religii, przewidując łączenie uczniów w międzyklasowe i międzyoddziałowe grupy.

W wywiadzie dla Katolickiej Agencji Prasowej ks. prof. Piotr Tomasik zachęcił szefową resortu edukacji, aby przeczytała właściwy artykuł ustawy.

- „Użyte tam sformułowanie „w porozumieniu” oznacza, że powinna być zgoda tych podmiotów. Natomiast nikt Kościoła i związków wyznaniowych o zgodę nie pytał. Zmiana nastąpiła taka, że podzielono drugi etap edukacyjny, iż nie można będzie łączyć klas 4 i 8, jedynie 4-6 albo 7-8. Druga zmiana, że zamiast 30 uczniów, będzie 28 – sarkastycznie powiem to zmiana skokowa i zapierająca dech w piersiach. Odpowiadając bp. Osialowi, pani minister była łaskawa podać numer przykazania, co świadczy o tym, że ma jakieś podstawowe wykształcenie religijne, jednak nie bardzo rozumiem, dlaczego zarzuca kłamstwo przewodniczącemu Komisji Wychowania Katolickiego KEP, skoro Biskup mówi o porozumieniu, a Pani Minister – o konsultacjach”

- powiedział duchowny.

- „Źle się dzieje, że konstytucyjna zasada demokratycznego państwa prawa łamana jest przez obecną minister edukacji. Minister musi dokonywać decyzji w ramach systemu prawnego, w tym wypadku wyszła poza delegację, którą daje ministrowi ustawa o systemie oświaty, gdyż ta delegacja jest obwarowana warunkiem porozumienia z władzami Kościołów”

- dodał.

Podkreślił, że doszło do złamania prawa.

- „Nigdy do tej pory, nawet za rządów lewicowych ministrów, takich rzeczy nie było. Nie rozumiem skąd taka antyreligijna agresja”

- zauważył.

Zaznaczył, że „nie widzi powodu, dla którego należy akceptować bezprawne działania minister edukacji”.

Źródło: KAI, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej