Polityka

Ks. prof. Węgrzyniak o minister Nowackiej: Nienawiść nie zaprowadzi do niczego dobrego, a komunizmu powinniśmy się wystrzegać

„Rozumiem, że można mieć taką wizję świata, tylko dziwię się panu premierowi i koalicjantom rządowym, że na to pozwalają. Nienawiść nie zaprowadzi bowiem do niczego dobrego. A już powrotu komuny powinniśmy się wystrzegać za wszelką cenę i nawet bardziej niż Żydzi powrotu do Egiptu” – pisze na swoim blogu ks. prof. Wojciech Węgrzyniak, komentując działalność minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (FARO.TV, polsatnews.pl)
Fot. screenshot - YouTube (FARO.TV, polsatnews.pl)
„Rozumiem, że można mieć taką wizję świata, tylko dziwię się panu premierowi i koalicjantom rządowym, że na to pozwalają. Nienawiść nie zaprowadzi bowiem do niczego dobrego. A już powrotu komuny powinniśmy się wystrzegać za wszelką cenę i nawet bardziej niż Żydzi powrotu do Egiptu” – pisze na swoim blogu ks. prof. Wojciech Węgrzyniak, komentując działalność minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej.

Na początku swojego wpisu ks. prof. Węgrzyniak podkreśla, że bez finansowanych przez państwo lekcji religii Kościół dałby sobie radę i zapewnia, iż rozumie niewierzących Polaków, których denerwuje fakt opłacania tych lekcji z ich podatków.

- „Ale czemu z podatków katolików ma być finansowana aborcja, pigułki wczesnoporonne, in vitro, dofinansowanie czasopism i organizacji, które walczą z Kościołem?”

- pyta duchowny.

- „Nie jest łatwo ustalić budżet w państwie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, ale na pewno nie może być tak, że my mamy być frajerami, którzy będą płacić za innych a nam się nic nie należy”

- dodaje.

Dlaczego natomiast Kościół dziś z takim zaangażowaniem broni nauczania religii w szkołach?

- „Kościół by zrozumiał, że może nie ma o co walczyć, gdyby chodzących na religię było tyle ilu Polaków popiera lewicę. Ale jeśli ponad 80% uczniów wybiera lekcje religii, ponad 70% Polaków deklaruje się jako katolicy (a nawet ponad 90% z tych, co się deklarowali), to czemu mamy słuchać ministra partii, która ma poparcie 8% (autorowi najpewniej chodzi o Lewicę, minister Nowacka jest przewodniczącą Inicjatywy Polskiej – red.)? Przecież nawet cała koalicja rządząca nie uzyskała tylko głosów, ile Polaków chodzi co niedzielę do Kościoła, a na spotkania partyjne lewicy chodzi mniej ludzi niż na Jasną Górę pielgrzymów”

- zauważa ks. prof. Węgrzyniak.

Teolog zwraca uwagę, że MEN mogło osiągnąć porozumienie z Kościołem, gdyby chciało rozmawiać i ważyć argumenty.

- „Problemem nie jest Kościół ani katecheci. Problemem jest złe nastawienie i złośliwość pani minister Barbary Nowackiej. Dlatego padają z jej ust słowa o wyciu biskupów, czy słowa o przykręceniu kurka pieniędzy, które szły ochoczo do Kościoła w podzięce za przysługi wyborcze

- ocenia.

Biblista przyznaje, że „styl pani minister strasznie przypomina zachowanie komunistów po II wojnie światowej”.

- „I rozumiem, że można mieć taką wizję świata, tylko dziwię się panu premierowi i koalicjantom rządowym, że na to pozwalają. Nienawiść nie zaprowadzi bowiem do niczego dobrego. A już powrotu komuny powinniśmy się wystrzegać za wszelką cenę i nawet bardziej niż Żydzi powrotu do Egiptu”

- stwierdza.

Źródło: Wegrzyniak.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej