Rosja

Kuriozalna odpowiedź Putina matce poległego na Ukrainie żołnierza: „Ludzie giną w wypadkach, przez wódkę…”

Prezydent Rosji od dawana próbuje kreować swój wizerunek jako obrońcy wartości chrześcijańskich. Tak było i tym razem, kiedy odpowiadał matce rosyjskiej żołnierza, który poniósł bezsensowną śmierć na Ukrainie pod Donieckiem. – W naszym kraju w wypadkach samochodowych ginie 30 tysięcy ludzi rocznie, a przez alkohol podobna liczba – odpowiedział rosyjski satrapa matce ochotnika.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube
Fot. screenshot - YouTube
Prezydent Rosji od dawana próbuje kreować swój wizerunek jako obrońcy wartości chrześcijańskich. Tak było i tym razem, kiedy odpowiadał matce rosyjskiej żołnierza, który poniósł bezsensowną śmierć na Ukrainie pod Donieckiem. – W naszym kraju w wypadkach samochodowych ginie 30 tysięcy ludzi rocznie, a przez alkohol podobna liczba – odpowiedział rosyjski satrapa matce ochotnika.

- My wszyscy jesteśmy pod Bogiem, pod Allahem, pod Chrystusem, czy w jaką wyższą siłę kto wierzy, to nie jest ważne, kto jaką religię wyznaje. Ważne jest to, że wszyscy jesteśmy śmiertelni, wszyscy jesteśmy pod Bogiem. No i my wszyscy kiedyś odejdziemy z tego świata. To nieuniknione. Pytanie w tym, jak żyliśmy. Niektórzy żyją nieświadomie i umierają przez wódkę czy inne rzeczy. Potem nie wiadomo, czy żyli, czy nie żyli, czy byli, czy ich nie było. A pani syn żył. Rozumie pani? - mówił dalej Putin, dodając że jej syn „osiągnął swój cel”.

- On umarł jako bohater. Rozumie pani? W tym sensie jego życie miało znaczenie – dodał.

Jak przypomina portal tysol.pl, Rosjanie na front wysyłają nawet więźniów, a w ich werbowaniu przoduje Grupa Wagnera, co do której coraz częściej pojawiają się dyskusje dotyczące uznania tej organizacji zbrojnej jako terrorystyczną.

- Rosja zwerbowała do udziału w wojnie z Ukrainą 23 tys. więźniów; dowódcy zupełnie nie liczą się z tymi osobami, wysyłając ich na pierwszą linię frontu, a Kreml może w ten sposób uniknąć napięć społecznych, ponieważ śmierć skazańców nie wywołuje reakcji wśród obywateli – czytamy na ukraińskim rządowym portalu Centrum Narodowego Sprzeciwu.

Innymi słowy władze na Kremlu wysyłając na front więźniów pozbywają się dodatkowego „balastu”, jaki stanowią oni dla budżetu, a jako nie przeszkoleni są oni mięsem armatnim na Ukrainie, co nie objawia się żadnymi reakcjami społecznymi wśród Rosjan, ponieważ „o skazańców nikt się tam nie upomni”.

Źródło: pap, wprost.pl, tysol.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej