Wiara

Łamiąca strzały gniewu Bożego

Jako kilkuletnia dziewczynka bardzo lubiłam leśne wycieczki z tatą. Jesienią pokazywał mi jak grzyby rosną i po czym poznawać jaki to gatunek. Na początku zimy z sankami jechaliśmy zbierać chrust na opał. Wolałam iść obok taty i słuchać jego opowieści o lesie i jego mieszkańcach. Tak pokazał mi wilka. Po dziś dzień nie wiem czy go naprawdę zobaczyłam czy tylko oczami wyobraźni, bo w rzeczywistości była to zbyt duża odległość żeby cokolwiek zobaczyć. Od tego zaczął opowieść o mojej patronce - Matce Bożej Gromnicznej.

2 min czytania
Fot. screenshot - Facebook
Fot. screenshot - Facebook
Jako kilkuletnia dziewczynka bardzo lubiłam leśne wycieczki z tatą. Jesienią pokazywał mi jak grzyby rosną i po czym poznawać jaki to gatunek. Na początku zimy z sankami jechaliśmy zbierać chrust na opał. Wolałam iść obok taty i słuchać jego opowieści o lesie i jego mieszkańcach. Tak pokazał mi wilka. Po dziś dzień nie wiem czy go naprawdę zobaczyłam czy tylko oczami wyobraźni, bo w rzeczywistości była to zbyt duża odległość żeby cokolwiek zobaczyć. Od tego zaczął opowieść o mojej patronce - Matce Bożej Gromnicznej.

Opowiedział mi jak to zimą głodne wilki podchodziły do domów by atakować ludzi i zwierzęta. Matka Boża z gromnicą w ręku odpędziła je. Na pamiątkę tego wydarzenia w każdym domu musi być poświęcona gromnica, bo gdy trzeba zapala się ją w oknie. Widziałam taką w babci skrzyni z haftowaną pościelą i suszonymi płatkami róż. Taką inną od wszystkich świec, z prawdziwego wosku.

Dzisiaj moja patronko chciałabym Ci bardzo podziękować za te wszystkie połamane strzały gniewu Bożego lecące w moją stronę. Spoglądając wstecz i oceniając własne decyzje, sama bym w swoją stronę wypuściła nie jeden grom. Dziękuję za lekcje pokory, zwłaszcza dziś kiedy moje "ja" jest na pierwszym miejscu i dotkliwie rani innych. Każdego tygodnia słyszę o tym jak oświecasz drogę do prawdziwego Światła tym, którzy wypełniali moje życie swoją obecnością, czy nauką, twórczością, albo aktorstwem. Nasze pokolenie przemija. W Twoje święto i w przeddzień daty moich urodzin proszę, kiedy przyjdzie mój czas, przypomnij:

Niżeli oczy zgasną proszę weź gromnicę,

Post, jałmużny i spowiedź, poprzedzaj skonanie;

A ujrzysz z Symeonem mnie Bogarodzicę,

Rzeczesz: dziś mnie wypuszczasz sługę Twego Panie.

Źródło: facebook

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej