Sport

Legenda polskiej piłki mogła grać dla Legii, ale w Warszawie nie chcieli

Znana jest historia o tym, jak jeden z najlepszych napastników na świecie - Robert Lewandowski nigdy nie zagrał w oficjalnym meczu dla Legii, bo decydenci w warszawskim klubie uznali, że jest zbyt słaby. Teraz, po kilkunastu latach okazuje się, że również jeden z najlepszych obrońców w dziejach polskiej piłki jest dla obecnych władz Legii zbyt słaby piłkarsko, by grać w tym klubie…

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Sport)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Sport)
Znana jest historia o tym, jak jeden z najlepszych napastników na świecie - Robert Lewandowski nigdy nie zagrał w oficjalnym meczu dla Legii, bo decydenci w warszawskim klubie uznali, że jest zbyt słaby. Teraz, po kilkunastu latach okazuje się, że również jeden z najlepszych obrońców w dziejach polskiej piłki jest dla obecnych władz Legii zbyt słaby piłkarsko, by grać w tym klubie…

Cieszący się uznaniem dziennikarz sportowy Tomasz Ćwiąkała podał informację o tym, że legendarny już obrońca polskiej reprezentacji Kamil Glik wzmocnić w tym sezonie Legię, której zaoferowano piłkarskie usługi znakomitego defensora.

Według Ćwiąkały wicemistrz Polski miał jednak odmówić Glikowi i to nie z powodów finansowych, a… sportowych.

Chyba śmiało można powiedzieć, że historia zatoczyła koło. A szczelność legijnej defensywy – bez Glika na pokładzie, możemy „podziwiać” każdorazowo podczas występów w europejskich pucharach tego klubu, jak choćby wczoraj, gdy na szczęście Duńczycy strzelili zespołowi z Warszawy „zaledwie” trzy gole.

Źródło: twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej