Kościół

„Leon XIV nie rzuci światu rękawicy. Postawi na spokój”

Zdaniem katolickiego publicysty Pawła Chmielewskiego nowy papież będzie najprawdopodobniej kontynuatorem linii Franciszka, choć „z odcięciem się od ekscentryczności poprzednika”.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (PCh24TV · Polonia Christiana)
Fot. Screenshot - YouTube (PCh24TV · Polonia Christiana)
Zdaniem katolickiego publicysty Pawła Chmielewskiego nowy papież będzie najprawdopodobniej kontynuatorem linii Franciszka, choć „z odcięciem się od ekscentryczności poprzednika”.

„Mamy papieża. Leon XIV nie będzie ekscentrycznym następcą św. Piotra. Postawi na spokój, powrót do wielu watykańskich tradycji i zwykłego rytmu kurialnej pracy. Skupiając się na globalnym Południu może kontynuować jednak zasadnicze wątki pontyfikatu Franciszka, na czele z synodalnością” – stwierdził publicysta portalu pch24.pl.

Jak relacjonuje red. Chmielewski „amerykańskość Leona XIV została w Rzymie przyjęta raczej chłodno”, ponieważ Włosi oczekiwali na pierwszego od 47 lat włoskiego papieża.

„Robert Prevost nie jest jednak typowym Amerykaninem. Znaczną część życia spędził w Peru i pod wieloma względami jest reprezentantem Kościoła latynoskiego, a nie amerykańskiego. Z drugiej strony urodził się w Chicago i pielęgnował związki z tą metropolią; nie będzie to na pewno „antyamerykański” papież, bynajmniej” – zauważa Paweł Chmielewski.

Zdaniem publicysty podczas konklawe kandydaturę kard. Prevosta poprzeć mogły zapewne trzy grupy wchodzące w skład Kolegium Kardynalskiego: progresiści, umiarkowani i kurialiści. W przeciwieństwie do konserwatystów i tradycjonalistów.

„Kardynał Robert Prevost nie brał udziału w wielkich dyskusjach doktrynalnych i moralnych. Wypowiadał się krytycznie na temat LGBT czy gender, ale wiele lat temu. W ostatnim czasie – raczej milczał. Pytany o deklarację „Fiducia supplicans” wskazywał na odpowiedzialność poszczególnych biskupów, którzy powinni brać pod uwagę kontekst lokalny i kulturowy. W osobie Leona XIV nie mamy do czynienia z człowiekiem, który rzuciłby światu rękawicę, idąc na konfrontację z ideologią liberalną. Także w tym aspekcie istotna jest jego niechęć do antagonizowania” – pisze Paweł Chmielewski.

„Czy będzie to kontynuacja liberalnej rewolucji pontyfikatu Franciszka? Sądzę, że jeżeli nawet pod wieloma względami do tego dojdzie, to… w nowy sposób, bo Leon XIV będzie w znacznie większej mierze uwzględniał oczekiwania katolików konserwatywnych. Można mieć nadzieję na normalizację i uporządkowanie sposobu sprawowania papieskiej władzy”  - stwierdza publicysta i dodaje: „Można powiedzieć, że to papież, który zapowiada kontynuację, ale z odcięciem się od ekscentryczności poprzednika. Skupienie się na światowym pokoju, problemach biednych i wykluczonych – to tematy, które można podejmować w sposób doktrynalnie ortodoksyjny”. 

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej