USA

Lewicowa agresja przybiera na sile. „Obłąkany lewicowiec” zaatakował amerykańskiego urzędnika w ONZ

Zamach na Charliego Kirka przeraził świat, ale nie powstrzymał nasilającej się w środowiskach skrajnej lewicy agresji. Do szokującego zdarzenia doszło w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, gdzie „obłąkany lewicowiec” zaatakował przedstawiciela administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Fox News)
Fot. Screenshot - YouTube (Fox News)
Zamach na Charliego Kirka przeraził świat, ale nie powstrzymał nasilającej się w środowiskach skrajnej lewicy agresji. Do szokującego zdarzenia doszło w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, gdzie „obłąkany lewicowiec” zaatakował przedstawiciela administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

O zdarzeniu donosi Fox News. Ofiara to urzędnik Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, który w Nowym Jorku wspierał w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ sekretarza zdrowia i opieki społecznej Roberta F. Kennedy’ego Jr.

- „Urzędnik HHS był śledzony do łazienki, nagrywany, fizycznie zaatakowany i obrażany słownie przez obłąkanego lewicowca w ONZ, który w jakiś sposób przedostał się do budynku, pokonując wiele warstw zabezpieczeń”

- przekazała zastępca rzecznika prasowego Białego Domu Anna Kelly.

- „Na szczęście urzędnikowi nic się nie stało, a szaleniec został aresztowany, ale jest to część niepokojącej i niebezpiecznej serii niepowodzeń ONZ po sabotażu prezydenta Trumpa przed jego przemówieniem i w jego trakcie”

- dodała.

Napastnik został oskarżony o napaść, usiłowanie napaści, poważne nękanie oraz inne przestępstwa.

- „Jesteśmy oburzeni, że członek delegacji USA został fizycznie zaatakowany w siedzibie ONZ po południu 25 września”

- podkreśliła Kelly.

Wcześniej prezydent USA Donald Trump oświadczył, że w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ stał się ofiarą „potrójnego sabotażu”. Więcej na ten temat TUTAJ.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej