Polityka

Limuzyna Kosiniaka-Kamysza łamała przepisy?

Jak donosi „Fakt”, kierowca Władysława Kosiniaka – Kamysza miała złamać wiele przepisów podczas rajdu po ulicach Warszawy. Gdzie tak się spieszył obecny szef MON?

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet)
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet)
Jak donosi „Fakt”, kierowca Władysława Kosiniaka – Kamysza miała złamać wiele przepisów podczas rajdu po ulicach Warszawy. Gdzie tak się spieszył obecny szef MON?

- „Limuzyna szefa MON łamała przepisy” – podaje „Fakt”, informując że jego limuzyna maiła m. in. jechać po pasie ruchu przeznaczonym dla autobusów i karetek.

Wczoraj szef MON był w studiu Polsat News, a następnie udał się do kościoła. Później z kolei spieszył się na Radę Gabinetową, którą zwołał Andrzej Duda w Pałacu Prezydenckim.

- "Zaraz po wyjściu z kościoła ministerialna limuzyna ruszyła do centrum Warszawy i nie zważając na przepisy, mknęła po pasie, na którym wymalowany był napis: BUS i DOP. Te pasy są przeznaczone dla autobusów, karetek czy miejskiego transportu osób niepełnosprawnych"

czytamy na łamach „Faktu”.

Źródło: fakt, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej