Polityka

„Losowanie paraliżowało sądy” – ideologiczny odlot Żurka

Jak dowiadujemy się z mediów, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, mimo gwałtownej krytyki ze strony środowiska prawniczego i polityków opozycji, nie zamierza wycofywać się z decyzji dotyczącej zmian w Systemie Losowego Przydziału Spraw (SLPS). Nowe rozporządzenie w praktyce ogranicza losowanie całych składów sędziowskich, pozostawiając jedynie wybór sędziego referenta. Resztę składu ma wskazywać przewodniczący wydziału według zasad zatwierdzonych przez prezesa sądu i kolegium.

2 min czytania
Fot. gov.pl/flickr - Ministerstwo Sprawiedliwości - CC 30
Fot. gov.pl/flickr - Ministerstwo Sprawiedliwości - CC 30
Jak dowiadujemy się z mediów, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, mimo gwałtownej krytyki ze strony środowiska prawniczego i polityków opozycji, nie zamierza wycofywać się z decyzji dotyczącej zmian w Systemie Losowego Przydziału Spraw (SLPS). Nowe rozporządzenie w praktyce ogranicza losowanie całych składów sędziowskich, pozostawiając jedynie wybór sędziego referenta. Resztę składu ma wskazywać przewodniczący wydziału według zasad zatwierdzonych przez prezesa sądu i kolegium.

Żurek argumentuje, że jego reforma to odpowiedź na realne problemy sądów. „Wiem z praktyki, że losowanie całych trójek paraliżowało pracę sądów – jeden sędzia był przypisany do kilkunastu składów, a obywatel czekał latami na wyrok” – napisał na X. Według ministra nowe rozwiązania mają skrócić czas oczekiwania na rozprawy i zwiększyć efektywność wymiaru sprawiedliwości.

Zdaniem ministra zmiany są zgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przypomina o prawie obywateli do sądu ustanowionego zgodnie z prawem.

Żurek w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych ironicznie odniósł się do dotychczasowego systemu losowania, nazywanego przez część jego środowiska „Ziobrolotkiem”. Utrzymuje on, że centralny system pod rządami poprzedników był podatny na manipulacje i chaos organizacyjny. „Teraz referent będzie wylosowany, ale pozostałych dwóch sędziów dobierze się według jasnych i przejrzystych zasad” – próbuje zapewniać.

Krytycy wskazują jednak, że takie rozwiązanie w praktyce oznacza ręczne dobieranie większości składu orzekającego, co grozi osłabieniem zasady niezależności i przypadkowości przydziału spraw.

Przeciwko decyzji Żurka wystąpili m.in. przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, poseł PiS Michał Woś, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz prawnicy tacy jak mec. Bartosz Lewandowski. Podkreślali oni, że losowy przydział sędziów stanowi fundament obiektywności wymiaru sprawiedliwości, a rozporządzenie w obecnej formie może prowadzić do ręcznego sterowania składami.

Lewandowski przypomniał, że samo losowanie „zajmowało chwilę” i nie było przeszkodą w pracy sądów. Pawełczyk-Woicka dodała, że każda zmiana tak fundamentalnych zasad wymaga ustawowej procedury legislacyjnej, a nie jedynie ministerialnego rozporządzenia.

Spór o reformę Żurka stawia pytanie: czy efektywność postępowań może być ważniejsza niż zasada pełnej losowości w przydzielaniu spraw? Krytycy ostrzegają, że szybkie rozstrzygnięcia nie będą gwarantem sprawiedliwości, a nowe rozwiązania mogą osłabić zaufanie obywateli do sądów.

Źródło: polsat news, pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej