Europa

Łukaszenka prowokuje. Grzmi o przemycie „potężnej” bomby z Polski

Tuż przy granicy z Polską trwają rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-2025. Tymczasem białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka twierdzi, że z Polski na Białoruś próbowano przemycić „potężny ładunek wybuchowy produkcji NATO”.

1 min czytania
Alekander Łukaszenka (okras via Wikipedia, CC 4.0)
Alekander Łukaszenka (okras via Wikipedia, CC 4.0)
Tuż przy granicy z Polską trwają rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-2025. Tymczasem białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka twierdzi, że z Polski na Białoruś próbowano przemycić „potężny ładunek wybuchowy produkcji NATO”.

W związku z manewrami Zapad-2025 polskie władze zdecydowały o zamknięciu przejść granicznych z Białorusią. Do sprawy postanowił odnieść się samozwańczy prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.

- „Mówią, że nie chcecie przepuszczać transportu samochodowego. (…) Utworzyły się kolejki. Co robią Polacy? Dziwne”

- mówił w czasie spotkania z przewodniczącym Państwowego Komitetu Celnego Władimirem Orłowskim.

Łukaszenka mówił też o konfiskacie nielegalnych środków na polsko-białoruskiej granicy. Stwierdził, że białoruskie służby celne udaremniły przemyt „potężnego ładunku wybuchowego produkcji NATO o wadze ponad 580 kg, ukrytego w luku bagażowym minibusa”.

- „Należy zauważyć, że 150 g tego materiału wybuchowego wystarcza, aby całkowicie zniszczyć samochód”

- podkreślił.

Źródło: Interia.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej