Polityka

MEN zamiast na edukacji skupia się na podpaskach i "ubóstwie menstruacyjnym". Brzózka: To kompletne pomieszanie z poplątaniem

Jak donoszą media, Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) planuje wprowadzić zmiany dotyczące obecności podpasek i tamponów w szkolnych toaletach. Pomysł ten – jak argumentują przedstawiciele resortu – ma na celu zapewnienie uczennicom dostępu do środków higieny osobistej. Radosław Brzózka, który w czasach ministra Czarnka zajmował się strategią edukacyjną, nie zostawia na nowym kierownictwie suchej nitki.

3 min czytania
Fot. via Wikipedia.org, domena publiczna, Facebook (Radosław Brzózka)
Fot. via Wikipedia.org, domena publiczna, Facebook (Radosław Brzózka)
Jak donoszą media, Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) planuje wprowadzić zmiany dotyczące obecności podpasek i tamponów w szkolnych toaletach. Pomysł ten – jak argumentują przedstawiciele resortu – ma na celu zapewnienie uczennicom dostępu do środków higieny osobistej. Radosław Brzózka, który w czasach ministra Czarnka zajmował się strategią edukacyjną, nie zostawia na nowym kierownictwie suchej nitki.

Tampony sprawą najwyższej wagi?

Na łamach „DGP” czytamy, że odpowiedzialna za ten projekt jest wiceminister Paulina Piechna-Więckiewicz, a sprawa dotyczy umieszczenia podpasek i tamponów w każdej szkolnej toalecie, obok papieru toaletowego i mydła. Pomysł ten ma być uregulowany aktem prawnym, a obecnie MEN zbiera informacje dotyczące zapotrzebowania na te produkty. Niektórzy krytycy uważają jednak, że MEN powinno skupić się na innych sprawach związanych z edukacją, a nie na tak szczegółowych kwestiach jak dostęp do środków higieny osobistej. Dodatkowo istnieje obawa, że tematy związane z seksualnością i zdrowiem reprodukcyjnym mogą być bagatelizowane lub nawet wypaczane w kontekście szykowanych zmian w programie nauczania.

Według Kulczyk Foundation wiele uczennic opuszcza lekcje z powodu braku dostępu do środków higienicznych, co ma stanowić istotny problem społeczny. Istotnie edukacja seksualna i zdrowie reprodukcyjne to jedne z kluczowych tematów dla młodych ludzi. Jednak działania obecnego rządu coraz częściej wydają się przekraczać intymną granicę uczniów, a szczególnie uczennic. Decyzja MEN dotycząca sposobu wprowadzenia tych zmian w życie wciąż nie została ostatecznie podjęta (rozporządzenie czy ustawa). Na razie możemy opierać się na doniesieniach medialnych oraz wstępnych komunikatach resortu.

"W Ministerstwie Edukacji Narodowej trwają analizy oraz konsultacje z organizacjami pozarządowymi na rzecz przeciwdziałania ubóstwu menstruacyjnemu wśród polskich uczennic. Planowane są także konsultacje z przedstawicielami samorządu terytorialnego. Minister Edukacji uznaje kwestie zapewnienia środków higieny osobistej, uwzględniając podpaski i tampony, za sprawę, której waga powinna znaleźć odzwierciedlenie w regulacjach prawnych" – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej na interpelację nr 1470 w sprawie dostępu do podpasek i tamponów w szkołach.

Radosław Brzózka: Nowacka szuka łatwej popularności

– To kompletne pomieszanie z poplątaniem. Obecne przepisy o środkach higienicznych są wystarczające, a zadanie jest po stronie samorządu. Tam jest miejsce na kontakt z radą rodziców i uczennicami. Lewicowa minister edukacji jednak szuka łatwej popularności. Zwodzi młodych, że mogą się mniej uczyć, bez prac domowych i ocen. Za to centralnie zaopiekuje się intymnością dziewcząt. Tylko lewica ma w tej sprawie cały pakiet z lobby LGBT i aborcją włącznie – stwierdził Radosław Brzózka, były dyrektor gabinetu politycznego ministra Przemysława Czarnka.

– Lewacka minister boi się jak ognia wychowania do życia w rodzinie obecnego w podstawie programowej. Odpowiedzialność i dojrzałe podejście do relacji nie przyniosą poklasku na wiecach feministek. Lepiej zagrać dobrą ciotkę z podpaską. Dobrzy gospodarze w samorządach muszą pamiętać o wszystkich realnych potrzebach, a nie tylko o lewackich obsesjach. Wiem o tym jako praktyk w tej materii od 2003 roku. Wciąż zamierzam czuwać nad dobrem uczniów, ale w najbliższym czasie w ramach Sejmiku Województwa Lubelskiego, do którego kandyduję – dodał Radosław Brzózka z PiS.

Uwadze komentatorów nie umknął również fakt, że w ramach redukowania podstawy programowej przez resort w ostatnim czasie zaproponowano m.in. rezygnację z tematów, które odnoszą się do cyklu miesiączkowego kobiety oraz profilaktyki części chorób przenoszonych drogą płciową. Widać w tym jednak sporą niekonsekwencję typową dla środowisk marksizujących i lewicowych.

Źródło: dziennik gazeta prawna, sejm.pl. fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej