Wiadomości

Marek Jurek: KO może teraz jeszcze zradykalizować swoją politykę odwetu

Były marszałek Sejmu Marek Jurek ocenił wyniki wczorajszych wyborów do Parlamentu Europejskiego jako „bardzo złe dla Polski”.

2 min czytania
Marek Jurek (fot. archiwum prywatne/Facebook)
Marek Jurek (fot. archiwum prywatne/Facebook)
Były marszałek Sejmu Marek Jurek ocenił wyniki wczorajszych wyborów do Parlamentu Europejskiego jako „bardzo złe dla Polski”.

Zdaniem Marka Jurka wczorajsze, pierwsze od 10 lat zwycięstwo wyborcze formacji politycznej Donalda Tuska może „w praktyce zachęcić władzę do radykalizacji dotychczasowej polityki odwetu i rozkładu społecznego”.

„Przede wszystkim jednak jest to wyraz dramatycznego kryzysu narodowego: duża część społeczeństwa zgadza się w praktyce na Polskę niechronionych granic, uległą wobec wszelkich życzeń Unii Europejskiej, beztroską wobec kryzysu rodziny” – napisał w mediach społecznościowych o wynikach wczorajszych wyborów założyciel Prawicy Rzeczypospolitej.

„Skromne pozytywy to trzecie miejsce Konfederacji. Jej wygrana z Trzecią Drogą i lewicą – to również mocny znak dla PiS, że musi reprezentować opinię prawicową, która ma wybór i nie pozwoli się ignorować. Drugi pozytyw to słaby wynik skrajnej lewicy, co pokazuje niepewny politycznie status tej formacji” – analizuje w swym wpisie Marek Jurek.

Były marszałek Sejmu przekonuje, że Konfederacja „musi mieć jednak świadomość, że w przewidywalnym czasie nie zastąpi po prostu PiS, nawet gdyby stała się silniejszym ugrupowaniem (czego też nie jest blisko)”.

„Stąd taktykę (PiS-owskiego typu zresztą) „tylko my” zastąpić powinno myślenie w kategoriach naprawdę narodowych, budowania większości i szanowania mandatu tych, z którymi można ją budować” – pisze o Konfederacji były kandydat na urząd prezydenta RP.

Natomiast PiS w opinii Jurka „musi nie tylko myśleć o tym, jak wrócić do władzy, ale przede wszystkim, jak zatrzymać głęboki kryzys życia narodowego”.

Zdaniem byłego wiceprezesa PiS „takiemu strategicznemu myśleniu” z pewnością nie służy zastępowanie na listach wyborczych polityków takich, jak Zdzisław Krasnodębski – „propagandystami w rodzaju Dominika Tarczyńskiego czy Jacka Kurskiego”.

„I wszyscy musimy zdać sobie sprawę, że polityka to zbyt poważna sprawa, by pozostawić ją w ręku central partyjnych” – skonkludował Marek Jurek.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej