Polityka

Marszałek zmienia zdanie. Projekty aborcyjne jednak lądują w zamrażarce

W czasie rozpoczynającego się jutro posiedzenia Sejmu miała odbyć się dyskusja na temat czterech projektów dot. liberalizacji prawa aborcyjnego. Marszałek Szymon Hołownia poinformował jednak, że debata zostanie przeniesiona na posiedzenie po wyborach samorządowych.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Gazeta.pl)
Fot. screenshot - YouTube (Gazeta.pl)
W czasie rozpoczynającego się jutro posiedzenia Sejmu miała odbyć się dyskusja na temat czterech projektów dot. liberalizacji prawa aborcyjnego. Marszałek Szymon Hołownia poinformował jednak, że debata zostanie przeniesiona na posiedzenie po wyborach samorządowych.

Lider Polski 2050 od początku chciał, by Sejm zajął się aborcją dopiero po wyborach. W związku z naciskami Lewicy zapowiedział jednak, że stanie się to już w czasie marcowego posiedzenia Sejmu. Teraz ponownie zmienia zdanie. Przekonuje, że zdecydował się poczekać z uwagi na obawy o odrzucenie wszystkich projektów w pierwszym czytaniu.

- „Że umowna lewica wystrzela projekty tych bardziej na prawo, a ci, co są bardziej na prawo - wystrzelają tych bardziej na lewo. I zostaniemy z ugorem, ze spaloną ziemią tylko z tego powodu, że ktoś uważa, że dzięki temu będzie mu łatwiej zostać wójtem, albo jego koledze burmistrzem, albo radnym”

- powiedział dziś na antenie TVN24.

- „Dlatego podjąłem decyzję po tych wszystkich konsultacjach i mediacjach, i próbach sprawdzenia, czy jest jakaś szansa, żeby taka katastrofa się nie wydarzyła, żeby te projekty dotyczące prawa aborcyjnego były procedowane w Sejmie i były procedowane w niedalekim terminie, ale jednak tuż po pierwszej turze wyborów. A więc to się odbędzie w Sejmie 11 kwietnia”

- oświadczył.

Podkreślił, że bierze na siebie odpowiedzialność związaną z odłożeniem dyskusji na później. Zapewnił też, że 11 kwietnia nie opowie się za odrzuceniem żadnego z projektów aborcyjnych w pierwszym czytaniu.

- „Deklaruję, że zagłosuje za tym, by każdy z tych projektów, również Lewicy i KO - przeszły do drugiego czytania, nie będę głosował za odrzuceniem ich w pierwszym czytaniu. Uważam, że tak jest rozsądnie i z troską o tych, o których (w tych przepisach) chodzi”

- stwierdził.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej