Polityka

Mazguła się mazgai: Po 8 latach ulicznej walki, KO nie wpuściło mnie na listy

Znany z zachwytów nad „kulturą”, z jaką junta Jaruzelskiego wprowadzała stan wojenny przeciwko narodowi polskiemu w latach komunistycznej dyktatury, uliczny kombatant z ramienia KOD - Adam Mazguła, pożalił się w mediach społecznościowych, że jego wysiłek na rzecz walki z PiS nie został należycie doceniony przez wierchuszkę Koalicji Obywatelskiej, która w niewdzięczności swej nie umieściła Mazguły na swoich wyborczych listach.

1 min czytania
Fot. screenshot Twitter (Adam Mazguła)
Fot. screenshot Twitter (Adam Mazguła)
Znany z zachwytów nad „kulturą”, z jaką junta Jaruzelskiego wprowadzała stan wojenny przeciwko narodowi polskiemu w latach komunistycznej dyktatury, uliczny kombatant z ramienia KOD - Adam Mazguła, pożalił się w mediach społecznościowych, że jego wysiłek na rzecz walki z PiS nie został należycie doceniony przez wierchuszkę Koalicji Obywatelskiej, która w niewdzięczności swej nie umieściła Mazguły na swoich wyborczych listach.

„Władze KO nie znalazły dla mnie miejsca na liście. Widać są na Opolszczyźnie bardziej aktywni, merytoryczni, narażający się na represje, ale walczący 8 lat na ulicach i w sieci z PiS. A może nie chodzi o walkę?” - brzmi dramatyczny wpis, jaki popełnił w social mediach obrońca esbeckich przywilejów emerytalnych.

Jednak po chwili zgorzknienia i frustracji Mazguła, jeszcze w tym samym wpisie, doszedł do siebie i zakrzyknął ku oznaczonemu przez siebie Donaldowi Tuskowi: „Powodzenia Wodzu!”.

Wódz na razie nie odpowiedział, ani po polsku, ani po niemiecku.

A może by tak trzeciej drogi spróbować, panie Mazguła? Tam mazgaje wiele mogą.

Źródło: twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej