Wiadomości

Ukraina reaguje na doniesienia medialne ws. gotowości Putina na rozejm

Wojna na Ukrainie wchodzi w kolejny etap niepewności. Doniesienia mediów o rzekomej gotowości Rosji do zawieszenia broni zostały stanowczo skrytykowane przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytra Kulebę.

2 min czytania
Fot. Sreenshot - Facebook (Міністерство закордонних справ України / MFA of Ukraine)
Fot. Sreenshot - Facebook (Міністерство закордонних справ України / MFA of Ukraine)
Wojna na Ukrainie wchodzi w kolejny etap niepewności. Doniesienia mediów o rzekomej gotowości Rosji do zawieszenia broni zostały stanowczo skrytykowane przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytra Kulebę.

Według Kuleby, oświadczenia "rosyjskich źródeł" to nic innego jak "fałszywe sygnały" mające na celu „wykoleić" planowany szczyt pokojowy w Szwajcarii, którego Władimir Putin najwyraźniej się obawia. Minister jest przekonany, że rosyjski przywódca nie ma faktycznej woli zakończenia agresji na Ukrainę.

Kuleba podkreśla, że jedynie zdecydowane i zjednoczone stanowisko społeczności międzynarodowej, wyrażone podczas tego szczytu, może faktycznie zmusić Putina do wyboru między wojną a pokojem. Ukraiński dyplomata uważa, że Rosja będzie wówczas zmuszona do ustępstw i respektowania prawa międzynarodowego.

Z drugiej strony, doniesienia agencji Reuters sugerują, że Putin może być skłonny do negocjowania zawieszenia broni i „zamrożenia" konfliktu na obecnej linii frontu. Rozmówcy Reutersa twierdzą, że rosyjski przywódca rozumie, iż dalsza ofensywa wymagałaby powtórzenia kosztownej mobilizacji, która wcześniej nadwyrężyła notowania jego rządu.

Wojna w Ukrainie wchodzi w fazę dyplomatycznej gry, w której Rosja próbuje zasygnalizować otwartość na rozwiązania, podczas gdy Ukraina i jej sojusznicy podchodzą z dużą dozą nieufności do tych doniesień. Kluczowe będzie to, czy uda się wypracować trwałe porozumienie na planowanym szczycie pokojowym.

Dmytro Kuleba stwierdził też, że rosyjskie "źródła" rozsiewają "fałszywe sygnały" o chęci zakończenia walk, podczas gdy wojska Kremla wciąż brutalnie atakują terytorium Ukrainy.

Ta dwoistość sygnałów Kremla może być taktycznym posunięciem Putina, mającym na celu osłabienie determinacji Ukrainy i jej sojuszników. Jednocześnie Rosja jest oskarżana o popełnienie licznych zbrodni wojennych na terytorium Ukrainy, w tym o celowe ataki na ludność cywilną, masakry, tortury, a nawet przymusowe wysiedlenia Ukraińców.

Źródło: unian, dorzeczy.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej