Polityka

„Metody wciąż te same” - Prezydent o wycieku danych ws. szefa BBN

Publikacja „Gazety Wyborczej” dotycząca informacji o stanie zdrowia szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała polityczną burzę i reakcję najwyższych władz państwa. Prezydent Karol Nawrocki publicznie stanął w obronie swojego ministra, wskazując na niezmienność metod „okresu słusznie minionego”, stosowanych wobec przeciwników obozu prezydenckiego.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Sławomir Mentzen)
Fot. Screenshot - YouTube (Sławomir Mentzen)
Publikacja „Gazety Wyborczej” dotycząca informacji o stanie zdrowia szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała polityczną burzę i reakcję najwyższych władz państwa. Prezydent Karol Nawrocki publicznie stanął w obronie swojego ministra, wskazując na niezmienność metod „okresu słusznie minionego”, stosowanych wobec przeciwników obozu prezydenckiego.

„Nowa rzeczywistość, a metody wciąż te same; tym razem wymierzone nie we mnie, a w mojego ministra Sławomira Cenckiewicza” – napisał prezydent Nawrocki we wpisie opublikowanym na X, komentując artykuł „GW” o lekach, które miał przyjmować szef BBN.

Według „Gazety Wyborczej” brak wpisania informacji o przyjmowanych lekach do ankiety bezpieczeństwa miał skutkować cofnięciem Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Sam zainteresowany uznał publikację za naruszenie prawa i zapowiedział zdecydowane kroki prawne wobec autora tekstu.

Prezydent Nawrocki w swoim komentarzu nie ograniczył się do krótkiej reakcji, akcentując szerszy kontekst sprawy. „Nowa rzeczywistość, a metody wciąż te same” – powtórzył, podkreślając, że jego zdaniem ujawnienie wrażliwych danych ma charakter systemowy i uderza w fundamenty państwa prawa oraz ochronę prywatności urzędników państwowych.

Sławomir Cenckiewicz oświadczył, że w tekście Wojciecha Czuchnowskiego wykorzystano informacje pochodzące z niejawnych akt postępowań prowadzonych przez SKW. Jak wskazał, chodzi o dane dotyczące jego zdrowia, leczenia oraz przyjmowanych leków, zawarte w ankiecie bezpieczeństwa z 2021 roku oraz w aktach postępowania kontrolnego z 2024 roku.

Sprawa ma już wymiar prawny. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z urzędu czynności sprawdzające w związku z podejrzeniem nieuprawnionego ujawnienia danych wrażliwych. Śledczy badają zarówno okoliczności publikacji, jak i możliwe źródła wycieku informacji ze służb.

Źródło: pap, gazeta wyborcza, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej