Ukraina

Mikołaj Susujew: 3350 rakiet ERAM dla Ukrainy

Od początku 2024 roku w USA opracowywano nową rakietę manewrującą ERAM. Miała to być prosta i niedroga konstrukcja z zasięgiem ok 400 km i 250 kg głowicą z założeniem możliwości szybkiego rozpoczęcia masowej jej produkcji. 1000 sztuk w ciągu pierwszych 24 miesięcy od złożenia pierwszego zamówienia. Miał to być sposób na szybkie wzmocnienie możliwości uderzeniowych ukraińskiej armii, ale oczywiście z perspektywą na wzmocnienie swoich własnych sił również. No i Amerykanie osiągnęli oczywiście sukces, rakieta została opracowana i jej produkcja się rozpoczęła. W tym roku w ramach opłacanego przez kraje Europejskie pakietu zamówień na 850 mln dolarów, Pentagon miał dać zielone światło dla zamówienia aż 3350 rakiet tego typu dla Ukrainy.

2 min czytania
Fot. U.S. Navy photo/Released - http://www.navy.mil/view_image.asp?id=180264 za: Wikipedia (domena publiczna)
Fot. U.S. Navy photo/Released - http://www.navy.mil/view_image.asp?id=180264 za: Wikipedia (domena publiczna)
Od początku 2024 roku w USA opracowywano nową rakietę manewrującą ERAM. Miała to być prosta i niedroga konstrukcja z zasięgiem ok 400 km i 250 kg głowicą z założeniem możliwości szybkiego rozpoczęcia masowej jej produkcji. 1000 sztuk w ciągu pierwszych 24 miesięcy od złożenia pierwszego zamówienia. Miał to być sposób na szybkie wzmocnienie możliwości uderzeniowych ukraińskiej armii, ale oczywiście z perspektywą na wzmocnienie swoich własnych sił również. No i Amerykanie osiągnęli oczywiście sukces, rakieta została opracowana i jej produkcja się rozpoczęła. W tym roku w ramach opłacanego przez kraje Europejskie pakietu zamówień na 850 mln dolarów, Pentagon miał dać zielone światło dla zamówienia aż 3350 rakiet tego typu dla Ukrainy.

Zamówienie to zgodnie informacji podawanych przez Wall Street Journal było odkładane ze względu na prowadzone rozmowy pokojowe między Waszyngtonem a Moskwą, ale w koniec końców najwyraźniej ze względu na brak sukcesu tych rozmów dano zielone światło dla dostaw rakiet ERAM. No i brzmi to jako potężne wzmocnienie sił ukraińskich. Jest tylko jeden mały szczegół - użycie tych rakiet za każdym razem będzie wymagało uzgodnienia z Waszyngtonem. To jest warunek dla zgody na dostawę rakiet.

Z tej sytuacji bardzo dobrze widać dlaczego warto inwestować w opracowanie własnych rakiet i dronów uderzeniowych. Jesteśmy pewni, że żadnych podobnych ograniczeń na kupowane przez nas AGM-158 Waszyngton nakładać w wypadku konfliktu z Rosją nie będzie, prawda? Prawda? Przecież zupełnie nie da się wyobrazić sytuacji w której podczas potencjalnego konfliktu z Rosją, USA zdecyduje doprowadzić do deeskalacji z Rosją na warunkach dla nas nieodpowiednich, prawda? Taka sytuacja jest niemożliwa i nasze z USA interesy będą zawsze zgodne. A więc i nasza zależność w postaci budowanych przez nas zdolności to nie jest wcale żaden problem, prawda?

Pytania retoryczne oczywiście.

 

Źródło: Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej