Rosja

Mikołaj Susujew: Putin kalkuluje ryzyko użycia broni jądrowej i szuka pretekstu

Ukraina atakująca własnymi dronami i rakietami magazyny i przemysł 1000 km od linii frontu, to nie jest przekroczenie czerwonej linii. Ukraina zajmująca spory kawałek obwodu kurskiego to nie jest przekroczenie czerownej linii. Ukraina atakujaca cele na głębokość do 90 km za pomocą Himarsów to nie jest przekroczenie czerownej linii.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Мир 24)
Fot. Screenshot - YouTube (Мир 24)
Ukraina atakująca własnymi dronami i rakietami magazyny i przemysł 1000 km od linii frontu, to nie jest przekroczenie czerwonej linii. Ukraina zajmująca spory kawałek obwodu kurskiego to nie jest przekroczenie czerownej linii. Ukraina atakujaca cele na głębokość do 90 km za pomocą Himarsów to nie jest przekroczenie czerownej linii.

No a atakowanie tych samych celów ATACAMSem na głębokość do 300 km ... przy tym, że ilość posiadanych rakiet tego typu jest prawdopodobnie mniejsza w tej chwili niżeli ukraińska produkcja roczna własnych rakiet ... TO JEST TRZECIA WOJNA ŚWIATOWA I NUKLEARNA ZAGŁADA LUDZKOŚCI.

Powtarzam raz jeszcze. Jeżeli Rosja zdecyduje się na użycie broni jadrowej, to znajdzie dla tego byle jaki pretekst. Jeżeli natomiast Putin uzna iż użycie broni jądrowej jest ryzykowne dla utrzymania jego władzy nad Rosją, to nie użyje nawet jeżeli ukraińskie czołgi 100 km od Moskwy będą stały. Pytanie, które zachodni przywódcy mają sobie stawiać, żeby uniknąć uzycia tej broni - jak zrobić jej użycie bardzo ryzykownym przedsięwzięciem dla Putina. To chroni świat przed zagładą. A uleganie naciskom prowadzi do zwiększenia nacisku.

Źródło: Facebook/ Mikolaj Susujew

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej