Polityka

„Milion euro dziennie” – tak kandydatka PO na RPO komentowała kary dla Polski

Na kilka tygodni przed zakończeniem kadencji obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Marcina Wiącka coraz więcej wskazuje na to, że Koalicja Obywatelska będzie chciała powierzyć ten urząd adwokat Sylwii Gregorczyk-Abram. Sama kandydatura już wywołuje jednak gorące spory polityczne, a przeciwnicy prawniczki przypominają jej wcześniejsze wypowiedzi dotyczące sankcji nakładanych na Polskę przez instytucje unijne.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube/Uwaga! TVN
Fot. Screenshot - YouTube/Uwaga! TVN
Na kilka tygodni przed zakończeniem kadencji obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Marcina Wiącka coraz więcej wskazuje na to, że Koalicja Obywatelska będzie chciała powierzyć ten urząd adwokat Sylwii Gregorczyk-Abram. Sama kandydatura już wywołuje jednak gorące spory polityczne, a przeciwnicy prawniczki przypominają jej wcześniejsze wypowiedzi dotyczące sankcji nakładanych na Polskę przez instytucje unijne.

Kadencja prof. Marcina Wiącka upływa 23 lipca. W ostatnich dniach dziennikarze zajmujący się tematyką parlamentarną zaczęli informować o przygotowaniach do zgłoszenia nowego kandydata przez większość rządową.

Dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki poinformował na X, że do posłów Koalicji Obywatelskiej rozesłano wiadomość zachęcającą do składania podpisów poparcia pod kandydaturą Gregorczyk-Abram.

„Proszę o podpisywanie się pod listą poparcia dla kandydatury Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich” – brzmiała treść wiadomości cytowanej przez Piaseckiego.

Sylwia Gregorczyk-Abram jest adwokatem, współtwórczynią inicjatywy Wolne Sądy oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci środowisk prawniczych krytykujących reformy wymiaru sprawiedliwości wprowadzane przez rząd Zjednoczonej Prawicy w latach 2015–2023.

To właśnie jej aktywność z tamtego okresu stała się dziś głównym argumentem przeciwników kandydatury.

Najczęściej przywoływana jest wypowiedź udzielona niemieckiemu tygodnikowi „Der Spiegel” jesienią 2021 roku, gdy trwał spór między Warszawą a Komisją Europejską dotyczący Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W tamtym czasie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie za niewykonanie środków tymczasowych dotyczących reform sądownictwa.

Komentując decyzję TSUE Gregorczyk-Abram stwierdziła w rozmowie z „Der Spiegel”:

„Milion euro dziennie to dobry pierwszy krok”.

Prawniczka argumentowała wówczas, że presja finansowa może skłonić polskie władze do wykonania orzeczeń europejskich trybunałów oraz wycofania się z reform kwestionowanych przez instytucje unijne.

Media zwracają też uwagę, że kandydat na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich powinien zachowywać większy dystans wobec sporów politycznych i międzynarodowych. Ich zdaniem publiczne popieranie sankcji finansowych wobec własnego państwa może budzić pytania o bezstronność przyszłego rzecznika.

Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich należy do najważniejszych instytucji stojących na straży praw i wolności obywatelskich. Zgodnie z Konstytucją RP rzecznik ma obowiązek reagować na przypadki naruszania praw obywateli przez organy państwa, niezależnie od tego, która formacja polityczna sprawuje władzę.

Ostateczna decyzja o wyborze nowego RPO będzie wymagała zgody zarówno Sejmu, jak i Senatu. Wszystko wskazuje jednak na to, że debata wokół kandydatury Sylwii Gregorczyk-Abram może stać się jednym z najgorętszych sporów politycznych tego lata.

Źródło: TVN24, Der Spiegel, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej