Wiadomości

Miller: Mer Lwowa na front

Były premier Leszek Miller odniósł się do słów mera Lwowa Andrija Sadowego, który zaatakował kandydującego z ramienia Konfederacji w wyborach prezydenckich Sławomira Mentzena za to, że ten pod lwowskim pomnikiem ludobójcy Stepana Bandery domagał się od Ukrainy zaprzestania kultu sprawców Rzezi Wołyńskiej na Polakach.

1 min czytania
Fot. Screenshot X (FrontNews)
Fot. Screenshot X (FrontNews)
Były premier Leszek Miller odniósł się do słów mera Lwowa Andrija Sadowego, który zaatakował kandydującego z ramienia Konfederacji w wyborach prezydenckich Sławomira Mentzena za to, że ten pod lwowskim pomnikiem ludobójcy Stepana Bandery domagał się od Ukrainy zaprzestania kultu sprawców Rzezi Wołyńskiej na Polakach.

Sadowy w reakcji na słowa Mentzena o Stepanie Banderze zasugerował, że polski polityk powinien udać się na front oraz dodał, że trzeba sprawdzić czy Sławomir Mentzen ma w ogóle prawo wjazdu na Ukrainę.

Na słowa lwowskiego mera zareagował były premier RP Leszek Miller.

„Na front powinien pojechać pan Sadowy. Wypadałoby powąchać prochu” – stwierdził Miller za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Przed rokiem media obiegło nagranie, na którym Andrij Sadowy tłumaczył się, dlaczego żaden z jego kilku synów nie znalazł się na froncie.

Sadowy usiłował tłumaczyć to faktem, że muszą się oni kształcić. Dwóch najstarszych studiowało wówczas na zachodzie Europy.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej