Wiadomości

Mimo bojkotu i miliardowych strat, Bud Light nie rezygnuje z propagowania ideologii

Firma Anheuser-Busch InBev, producent piwa Bud Light, ogłosiła, że udzieliła hojnego wsparcia finansowego w wysokości 200.000 dolarów organizacji LGBT. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyż wiele korporacji i firm, zamiast przede wszystkim sprzedawać towary i usługi, wciska obecnie swoim klientom także ideologię gender i wspiera agendę LGBT. Jednak firma doznała w ostatnich kilku tygodniach w USA miliardowych strat w związku z niezwykle udanym bojkotem piwa Bud Light przez klientów oburzonych promowaniem transpłciowego aktywisty Dylana Mulvaney’a.

2 min czytania
Fot. via: Pixabay
Fot. via: Pixabay
Firma Anheuser-Busch InBev, producent piwa Bud Light, ogłosiła, że udzieliła hojnego wsparcia finansowego w wysokości 200.000 dolarów organizacji LGBT. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyż wiele korporacji i firm, zamiast przede wszystkim sprzedawać towary i usługi, wciska obecnie swoim klientom także ideologię gender i wspiera agendę LGBT. Jednak firma doznała w ostatnich kilku tygodniach w USA miliardowych strat w związku z niezwykle udanym bojkotem piwa Bud Light przez klientów oburzonych promowaniem transpłciowego aktywisty Dylana Mulvaney’a.

Producent Bud Light poinformował, że darowizna jest przeznaczona dla Krajowej Izby Handlowej LGBT (National LGBT Chamber of Commerce, NGLCC), która zajmuje się promocją ideologii LGBT w biznesie. Pieniądze są przeznaczone m.in. na nagrodę w postaci 5000 dolarów „dla właściciela biznesu LGBTQ+”, który z kolei będzie mógł wziąć udział w konkursie, gdzie główną wygraną jest 50.000 dolarów w gotówce. To drugi rok, kiedy Anheuser-Busch zdecydował się wesprzeć finansowo NGLCC.

Bojkot piwa Bud Light rozpoczął się w kwietniu tego roku, kiedy ambasadorem marki został Dylan Mulvaney, transpłciowiec znany wielu widzom z TikTok-a. Mulvaney, który ubiera się i zachowuje jak kobieta lub nastoletnia dziewczynka, nagrał wideo, w którym prezentował podarunek od producenta w postaci puszek z piwem z jego wizerunkiem, „by celebrować rocznicę jego serii na TikTok-u 365 Days of Girlhood” (dosł. 365 dni dziewczęctwa).

Reklama wywołała oburzenie konserwatystów i bojkot, który okazał się wyjątkowo skuteczny, w przeciwieństwie do poprzednich takich inicjatyw. W sieci pojawiły się nagrania, na których oburzeni klienci wylewali piwo Bud Light ostentacyjnie do ścieku, strzelali do puszek z tym piwem, robili parodie nagrania z Mulvaney’em i pokazywali półki w sklepach pełne piwa, którego nikt nie chce kupować, lub stoiska z Bud Light na zawodach sportowych, do których nikt nie ustawiał się w kolejce.

Choć początkowo Anheuser-Busch próbował ignorować reakcję klientów, a krytycy nawet uważali, że na dłuższą metę rozgłos wokół Bud Light przysłuży się marce, bojkot, zamiast słabnąć, się utrzymywał. Według danych, jakie opublikował „Newsweek”, sprzedaż Bud Light spadła o 29,5 procent w tygodniu poprzedzającym 20 maja w porównaniu do podobnego okresu w poprzednim roku. Od kwietnia firma straciła ponad 15,7 miliardów dolarów wartości rynkowej.

Komentatorzy sądzą, że o sukcesie bojkotu przesądziła m.in. możliwość zastąpienia popularnego piwa innymi markami. Jednak wygląda na to, że klienci mają też po prostu dosyć wciskania im ideologii LGBT wraz z kupowanym produktem. Z podobną reakcją spotkała się w USA np. sieć sklepów Target, gdy klientów oburzyła seria ubrań LGBT dla dzieci i powiązania firmy z projektantem, który okazał się tranpłciowym satanistą. Od chwili wprowadzenia nowych produktów Target stracił 9 miliardów dolarów i zdecydował się wycofać nową serię. To z kolei wywołało groźby podłożenia bomb ze strony aktywistów LGBT.

Źródło: LifeSiteNews.com; YouTube.com; newsweek.com; nbcnews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej