Uwaga

Min. Wąsik: Będzie dodatkowe wzmocnienie polskiej granicy. Grupa Wagnera szykuje najgorszy scenariusz

– Tych scenariuszy może być wiele i my musimy się przygotować na najgorszy scenariusz ze strony grupy Wagnera na Białorusi, jako odpowiedzialny rząd, jako rząd dbający o bezpieczeństwo. Na to, że dojdzie do zbrojnych prowokacji, oczywiście grupa Wagnera jest za mała, żeby wykonać agresję na Polskę, ale już jest dużo bardziej liczna niż armia litewska – powiedział na antenie Radia Wnet wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
Fot. Screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
– Tych scenariuszy może być wiele i my musimy się przygotować na najgorszy scenariusz ze strony grupy Wagnera na Białorusi, jako odpowiedzialny rząd, jako rząd dbający o bezpieczeństwo. Na to, że dojdzie do zbrojnych prowokacji, oczywiście grupa Wagnera jest za mała, żeby wykonać agresję na Polskę, ale już jest dużo bardziej liczna niż armia litewska – powiedział na antenie Radia Wnet wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Wiceminister sprawę przedstawić szerzej podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Cały ten proceder, cały bez wyjątku, jest organizowany przez służby pograniczników białoruskich. Nie ma już dzisiaj takiej sytuacji chaotycznej, jak była dwa lata temu, że były zanotowane przejścia bez udziału Straży Granicznej białoruskiej, dzisiaj każda próba przejścia to jest działanie służb białoruskich i trzeba sobie powiedzieć jeszcze jedną rzecz, że zmienia się jak gdyby charakter tych przejść, jest coraz więcej agresji wobec polskich żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i policjantów – mówił Wąsik.

- Co chwila lecą butelki, kamienie, konary, strzelane jest z procy, mieliśmy taką sytuację, że jakiś przedmiot, którego żeśmy nie znaleźli, wpadł do radiowozu Straży Granicznej prawą szybą, wyleciał lewą szybą, być może użyto tutaj broni pneumatycznej bądź palnej – podkreślił wiceszef MSWiA.

Te przejścia niektóre przez granicę są możliwe tylko dlatego, że służby białoruskie próbują uszkodzić naszą zaporę – mówił dalej.

- Używają do tego elektronarzędzi, siłowników, rozpierają zaporę i próbują wycinać te elementy pionowe zapory na granicy. Nie byłoby możliwości przejścia bez udziału służb białoruskich, każde przejście to jest działanie służb białoruskich. Mieliśmy do czynienia z różnymi sytuacjami, największe przejście w momencie kiedy udało się uszkodzić zaporę, to 93 osoby, 88 z nich zostało ujętych przez Straż Graniczną – wyjaśnił Maciej Wąsik.

Źródło: radio wnet, media, 300polityka.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej