Polityka

Minister Bodnar nie uznaje decyzji Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy uchylił postanowienia marszałka Sejmu ws. wygaszenia mandatów posłom Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi stwierdzając, że stoją one w sprzeczności z udzielonym przez prezydenta aktem łaski. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar uważa jednak, że ocena Sądu Najwyższego nie ma znaczenia, bo pełni on jedynie rolę „formalną”.

1 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@KancelariaSejmu)
Fot. screenshot - X.com (@KancelariaSejmu)
Sąd Najwyższy uchylił postanowienia marszałka Sejmu ws. wygaszenia mandatów posłom Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi stwierdzając, że stoją one w sprzeczności z udzielonym przez prezydenta aktem łaski. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar uważa jednak, że ocena Sądu Najwyższego nie ma znaczenia, bo pełni on jedynie rolę „formalną”.

Szymon Hołownia odbywa dziś konsultacje ws. Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

- „Istnieje plan działania, natomiast uznałem za stosowne skonsultować go z najważniejszymi urzędnikami w państwie takimi, jak minister sprawiedliwości i rzecznik praw obywatelskich”

- powiedział marszałek Sejmu.

Spotkał się już z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem. Po spotkaniu prof. Bodnar odpowiadał na pytania dziennikarzy.

- „Myślę, że mamy tutaj jasną sytuację: panowie są skazani prawomocnym wyrokiem, ich mandaty zostały wygaszone. Natomiast przed Sądem Najwyższym trwa spór dotyczący tego, czy było to skuteczne”

- powiedział.

Stwierdził, że „postępowanie przed Sądem Najwyższym ma charakter formalny”.

- „Sąd Najwyższy występuje trochę w roli notariusza sprawdzającego, czy wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. Tutaj mamy obowiązujący, prawomocny wyrok skazujący dwóch panów, pan marszałek nie miał innego wyjścia, jak wydać to postanowienie”

- przekonywał.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej