Polityka

Minister Bodnar robi krok wstecz. „Nie będzie czynnego żalu”

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar oświadczył, że rezygnuje z jednego ze swoich najbardziej kontrowersyjnych pomysłów, jakim było wprowadzenie instytucji „czynnego żalu” dla sędziów powołanych po 2018 roku.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar oświadczył, że rezygnuje z jednego ze swoich najbardziej kontrowersyjnych pomysłów, jakim było wprowadzenie instytucji „czynnego żalu” dla sędziów powołanych po 2018 roku.

We wrześniu, w czasie spotkania premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara z przedstawicielami niektórych środowisk prawniczych, padła szokująca zapowiedź „wprowadzenia instytucji czynnego żalu” dla sędziów.

- „Jeśli złożą oświadczenie i powiedzą, że to był ich błąd życiowy, to dobrowolnie wracają do sądu, w którym wcześniej orzekali, ale w stosunku do nich nic więcej się nie dzieje, mogą od następnego dnia startować w nowych konkursach i ubiegać się o funkcjonowanie na nowych zasadach. W pewnym sensie uznajemy ich, że są rozgrzeszeni”

- oświadczył minister Bodnar.

Dziś szef resortu sprawiedliwości przyznał, że rezygnuje z tego pomysłu.

- „Nie, nie będzie czynnego żalu. Faktycznie tutaj była duża dyskusja w środowisku prawniczym i nie tylko”

- powiedział na antenie Tok FM.

- „Natomiast pamiętajmy: nic nas nie zwalnia z tego, aby doprowadzić do wyjaśnienia różnych spraw z przeszłości i zaangażowania poszczególnych osób, tylko można to zrobić za pomocą innych środków i niekoniecznie wiązać to z tym tematem ewaluacji statusu sędziego”

- dodał.

Źródło: Tok FM, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej