Polityka

Minister Żurek przemówił na posiedzeniu KRS. Sędzia Dalkowska: Wprost odczytuję to jako groźby

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wygłosił przemówienie do członków Krajowej Rady Sądownictwa zapowiadając, że będzie „dążył do tego, byście państwo opuścili ten budynek”. „Ja to odbieram jako groźby pochodzące od organu władzy wykonawczej, od rządu i to jest właśnie element presji wywieranej na niezależnych i niezawisłych sędziów, jak również na konstytucyjny organ państwa” – skomentowała jego wystąpienie sędzia Anna Dalkowska.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info Publicystyka)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info Publicystyka)
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wygłosił przemówienie do członków Krajowej Rady Sądownictwa zapowiadając, że będzie „dążył do tego, byście państwo opuścili ten budynek”. „Ja to odbieram jako groźby pochodzące od organu władzy wykonawczej, od rządu i to jest właśnie element presji wywieranej na niezależnych i niezawisłych sędziów, jak również na konstytucyjny organ państwa” – skomentowała jego wystąpienie sędzia Anna Dalkowska.

Szef resortu sprawiedliwości oświadczył w czasie posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa, że nie uznaje jej obecnego składu. Przekonywał, że „każdy tzw. neosędzia w Sądzie Najwyższym i w Naczelnym Sądzie Administracyjnym generuje dzisiaj odszkodowanie od Skarbu Państwa zasądzane na skutek wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka”.

- „Chciałbym państwu zaznaczyć z całą stanowczością, że jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny, będę metodami zgodnymi z prawem dążył do tego, byście państw opuścili ten budynek. Ja nie będę brał udziału w tym głosowaniu, dlatego że głosowanie z państwa udziałem moim zdaniem jest niedopuszczalne”

- powiedział.

Wzywał też KRS do… „samorozwiązania”.

Na wystąpienie ministra Żurka odpowiedziała sędzia Anna Dalkowska, która przypomniała, że sam uczestniczył w procedurze KRS, nie mając wówczas problemów z zaakceptowanie statusu sędziów.

- „Pan minister również uczestniczył w procedurze konkursowej przed KRS i to powinno bardzo wyraźnie wybrzmieć, kandydował na urząd sędziego SN, kilkukrotnie uczestniczył jako kandydat w wysłuchaniach przed KRS, odwoływał się do SN i nawet wygrywał te odwołania i nie kwestionował wówczas ani legalności KRS, ani statusu sędziów, którzy rozpoznawali jego sprawę”

- zauważyła.

Podkreśliła, że dzisiejsze wystąpienie ministra sprawiedliwości odbiera jako groźby wobec członków KRS i próbę wywarcia na nich presji.

- „Na koniec kwestia ewentualnych gróźb, skierowanych do nas, jako sędziów, abyśmy się opamiętali. Ja to odbieram jako groźby pochodzące od organu władzy wykonawczej, od rządu i to jest właśnie element presji wywieranej na niezależnych i niezawisłych sędziów, jak również na konstytucyjny organ państwa. Wprost odczytuję to jako groźby ewentualnych roszczeń odszkodowawczych, skierowanych bezpośrednio do sędziów. Całkowicie niedopuszczalne zachowanie i wywoływana presja na członków konstytucyjnego organu państwa”

- oświadczyła.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej