Polska

"Ministerstwo Likwidowania Edukacji" – B. Nowak ostro o działaniach neo-resortu

Była kurator oświaty Barbara Nowak wystąpiła w programie "Aktualności dnia" na antenie Radia Maryja, gdzie skomentowała działania obecnego Ministerstwa Edukacji pod przewodnictwem Barbary Nowackiej. Nowak zdecydowanie krytycznie odniosła się do zapowiadanych zmian w liczbie godzin lekcji religii w szkołach, które mają wejść w życie od września 2025 roku, ograniczając je do jednej lekcji tygodniowo.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Była kurator oświaty Barbara Nowak wystąpiła w programie "Aktualności dnia" na antenie Radia Maryja, gdzie skomentowała działania obecnego Ministerstwa Edukacji pod przewodnictwem Barbary Nowackiej. Nowak zdecydowanie krytycznie odniosła się do zapowiadanych zmian w liczbie godzin lekcji religii w szkołach, które mają wejść w życie od września 2025 roku, ograniczając je do jednej lekcji tygodniowo.

Barbara Nowak stwierdziła, że działania minister Nowackiej nie mają na celu jedynie redukcji godzin lekcji religii, ale całkowite wyeliminowanie religii z programu nauczania. Jej zdaniem, jest to część szerszej strategii mającej na celu demontaż wartości chrześcijańskich w polskim systemie edukacji. – „Cała logika lewackiej rewolucji polega na tym, żeby zdemolować wszystko, co dobre z cywilizacji chrześcijańskiej” – powiedziała Nowak. Dodała, że w innych krajach europejskich lekcje religii są standardem edukacyjnym, a Polska nie powinna iść w kierunku ich eliminacji.

Nowak zwróciła także uwagę, że zmiany proponowane przez Nowacką są sprzeczne z ustaleniami konkordatowymi między Polską a Stolicą Apostolską. Była kurator podkreśliła, że zarówno ks. bp Artur Miziński, jak i ks. abp Wacław Depo ostrzegali, że zmiany te naruszają umowy konkordatowe, jednak minister Nowacka nie bierze tych kwestii pod uwagę.

Nowak skrytykowała także ministerstwo za ograniczanie podstawy programowej, stwierdzając, że obecne działania mają na celu obniżenie poziomu wiedzy uczniów. – „Wszystko jest po to, żeby dziecko miało jak najmniej wiedzy, żeby nie odczuwało żadnych emocji po przeczytaniu książki, żeby też nie musiało się męczyć i zajmować czas” – mówiła. Jej zdaniem, taki model edukacji sprzyja spędzaniu czasu w internecie i odbieraniu niedostosowanych do wieku treści, co jest szkodliwe dla rozwoju młodych ludzi.

Źródło: radio maryja, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej