Polityka

Mocne starcie o „małego Balcerowicza”

Poranne wystąpienie europosła PiS Piotra Müllera w programie „Graffiti” Polsatu i Polsat News wywołało polityczną burzę. Polityk określił lidera Nowej Nadziei Sławomira Mentzena mianem „młodego Balcerowicza”, wskazując na radykalnie wolnorynkowe poglądy. – „On po prostu mówi, jak Leszek Balcerowicz z początku lat 90.” – stwierdził Müller, dodając, że wyborcy muszą zdecydować, czy chcą postawić na „małego Balcerowicza” czy na „solidaryzm społeczny”, który jego zdaniem reprezentuje PiS.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (RMF)
Fot. Screenshot - YouTube (RMF)
Poranne wystąpienie europosła PiS Piotra Müllera w programie „Graffiti” Polsatu i Polsat News wywołało polityczną burzę. Polityk określił lidera Nowej Nadziei Sławomira Mentzena mianem „młodego Balcerowicza”, wskazując na radykalnie wolnorynkowe poglądy. – „On po prostu mówi, jak Leszek Balcerowicz z początku lat 90.” – stwierdził Müller, dodając, że wyborcy muszą zdecydować, czy chcą postawić na „małego Balcerowicza” czy na „solidaryzm społeczny”, który jego zdaniem reprezentuje PiS.

Na słowa europosła ostro zareagował poseł Konfederacji Przemysław Wipler. – „Jeśli Piotr Müller myśli, że teraz na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego będzie biegał po mediach i nazywał Sławomira Mentzena 'małym Balcerowiczem', to się grubo zdziwi” – napisał w serwisie X. Polityk przypomniał, że jego ugrupowanie pamięta oskarżenia formułowane w czasie kampanii prezydenckiej, a politycy, którzy później żałowali swoich słów, musieli tłumaczyć się publicznie. – „Czas skończyć z beztroskim taktycznym opluwaniem potencjalnych partnerów. To rak polskiej polityki” – dodał.

Do sprawy odniósł się również sam Sławomir Mentzen. – „PiS podnosił i komplikował podatki, sprowadził do Polski setki tysięcy imigrantów z państw muzułmańskich, zgodził się na Zielony Ład i zwiększał biurokrację. Konfederacja chce niskich i prostych podatków, żadnej masowej imigracji, asertywnego traktowania Ukrainy i odrzucenia Zielonego Ładu. Nie jesteśmy tacy sami!” – napisał na X lider Nowej Nadziei.

Sekretarz partii Krzysztof Rzońca podkreślił, że Konfederacja nigdy nie zamierzała być „drugim PiS-em”. – „To mit powtarzany jedynie przez polityków PiS, którzy w kampanii chcieli być drugą Konfederacją. Fundamentalnie nie zgadzamy się z socjalistyczną myślą robotniczą, głęboko obecną w filozofii PiS” – zaznaczył.

Warto jednak zauważyć, że formułowanie politycznych prztyczków rozpoczął sam Mentzen docinając zarówno PiS, jak i politykom tego ugrupowania. Podobnie robi to teraz Rzońca. Jak mawia stare powiedzenie: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Warto więc pomyśleć, zanim coś się powie, ponieważ później może być ciężko to wszystko sprowadzić ponownie na właściwe tory.

Źródło: polsat news, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej