Unia Europejska

„Polska, która otworzyła drzwi i serca dla ukraińskich uchodźców - jest karana jak Rosja, która dopuszcza się zbrodni”

Premier Mateusz Morawiecki przebywał wczoraj z wizytą w Paryżu, gdzie w rozmowie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem poruszył m.in. sprawę restrykcji nakładanych przez Komisję Europejską na Polskę. Szef polskiego rządu w stanowczych słowach odniósł się do „absurdalnego paradoksu”, którym jest nakładanie na Polskę surowszych sankcji niż na Rosję.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Kancelaria Premiera)
Fot. screenshot - YouTube (Kancelaria Premiera)
Premier Mateusz Morawiecki przebywał wczoraj z wizytą w Paryżu, gdzie w rozmowie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem poruszył m.in. sprawę restrykcji nakładanych przez Komisję Europejską na Polskę. Szef polskiego rządu w stanowczych słowach odniósł się do „absurdalnego paradoksu”, którym jest nakładanie na Polskę surowszych sankcji niż na Rosję.

W czasie konferencji prasowej Mateusz Morawiecki był pytany, czy rozmawiał ze stroną francuską o nałożonych na Polskę sankcjach, które „prawdopodobnie przewyższają te rosyjskie”. Przyznał, że poruszył ten problem w rozmowie z Emmanuelem Macronem, który „w pełni zrozumiał absurd całej tej sytuacji, że dzisiaj te dwa kraje Rosja i Polska są najbardziej ukarane przez Komisję Europejską”.

- „Polska, która otworzyła drzwi i serca dla ukraińskich uchodźców, dla kobiet, dla matek i dzieci. Polska, która pomaga w obronie wolności, w obronie demokracji i obronie suwerenności Ukrainy, a przez to Polska, która zabezpiecza wschodnią flankę NATO i Rosja, która jest agresorem, która dopuszcza się zbrodni wojennych, morderstw, która zabija nie tylko żołnierzy, ale też dopuszcza się morderstw na cywilach na Ukrainie. To jest rzeczywiście głęboki paradoks”

- podkreślił premier.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej