Polska

„Mogą się zdarzyć rzeczy straszne”. Bocheński przestrzega przed prowokacjami na proteście

W południe rozpoczął się w Warszawie ogromny protest „Solidarności” przeciwko Zielonemu Ładowi. W czasie poprzedniej manifestacji rolników w Warszawie nie obyło się bez prowokacji. B. kandydat na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński przestrzega, że podobnie może być i tym razem.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja wPolsce)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja wPolsce)
W południe rozpoczął się w Warszawie ogromny protest „Solidarności” przeciwko Zielonemu Ładowi. W czasie poprzedniej manifestacji rolników w Warszawie nie obyło się bez prowokacji. B. kandydat na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński przestrzega, że podobnie może być i tym razem.

Bocheński udzielił komentarza reporterowi portalu Niezależna.pl, zwracając uwagę na fakt, że „możemy się spodziewać prowokacji”.

- „Bardzo mnie to martwi. Dziś rano na miesięcznicy smoleńskiej było bardzo dużo agresywnych osób, które normalnie się nie pojawiają. To może być znak, że dziś pod Sejmem będą prowokatorzy i mogą się zdarzyć rzeczy straszne. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie”

- powiedział.

Pierwszą prowokację dostrzegł Cezary Krysztopa z portalu Tysol.pl. Dziennikarz opublikował nagranie z kobietą, która na protest przyszła z tzw. wstążkę gieorgijewską, będącą obecnie symbolem rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej