Wiadomości

„Mój mąż tam jest, a ja z dziećmi jestem w Warszawie”. Historia dziennikarki poruszyła Trumpa

„Życzę wam dużo szczęścia, to naprawdę trudna sytuacja” – powiedział wyraźnie poruszony prezydent USA Donald Trump, zwracając się do ukraińskiej dziennikarki, która opowiedziała mu w czasie konferencji prasowej o sytuacji swojej rodziny.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (BBC News)
Fot. Screenshot - YouTube (BBC News)
„Życzę wam dużo szczęścia, to naprawdę trudna sytuacja” – powiedział wyraźnie poruszony prezydent USA Donald Trump, zwracając się do ukraińskiej dziennikarki, która opowiedziała mu w czasie konferencji prasowej o sytuacji swojej rodziny.

Dziennikarka BBC News Ukraina zapytała Donalda Trumpa w czasie kończącej szczyt NATO w Hadze konferencji prasowej o możliwość przekazania Ukrainie systemów Patriot. Amerykański przywódca dopytał dziennikarkę, czy obecnie mieszka na Ukrainie.

- „Mój mąż tam jest, a ja z dziećmi jestem w Warszawie”

- odpowiedziała.

Dopytywana potwierdziła, że jej mąż jest żołnierzem i walczy na froncie. Prezydent USA przyznał, że to „ciężka sytuacja”.

Odnosząc się do samego pytania, Trump podkreślił, że jest świadomy, iż Ukraina potrzebuje systemów Patriot.

- „Zobaczymy, czy będzie to możliwe, by im to udostępnić”

- powiedział.

Zastrzegł, że to trudny do zdobycia sprzęt, którego potrzebuje również amerykańska armia.

- „Potrzebujemy ich, ponieważ dostarczaliśmy je do Izraela. Są bardzo skuteczne, w 100 procentach skuteczne”

- wskazał.

Na koniec Trump raz jeszcze zwrócił się do dziennikarki.

- „Życzę wam dużo szczecią, to jest naprawdę bardzo trudna sytuacja. Proszę pozdrowić męża”

- powiedział.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej