Uwaga

Mosiński: To przypomina mi lata stanu wojennego

Wczoraj przed budynkiem aresztu Warszawa-Grochów, do którego trafili Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, zebrało się liczne grono osób protestujących przeciw działaniom obecnej władzy. Nie zabrakło też polityków Prawa i Sprawiedliwości.

1 min czytania
screenshot TVP Info (via Wikipedia), CC BY 3.0
screenshot TVP Info (via Wikipedia), CC BY 3.0 · fot. screenshot TVP Info (via Wikipedia), CC BY 3.0
Wczoraj przed budynkiem aresztu Warszawa-Grochów, do którego trafili Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, zebrało się liczne grono osób protestujących przeciw działaniom obecnej władzy. Nie zabrakło też polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Obecny przed budynkiem aresztu Jan Mosiński podkreślił, że to:

Ponury wieczór. Mi osobiście przypomina lata stanu wojennego”.

Dodał, że przyjechał z Kalisza przed areszt, aby okazać solidarność z kolegami. Podkreślał, że doszło do podeptania wszelkich norm, a w Polsce nie ma obecnie państwa prawnego. Dalej mówił:

Standardy białoruskie to delikatnie powiedziane”.

 

Źródło: Telewizja Republika

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej