Uwaga

Moskwa spowita dymem! Trafili w rafinerię

Zmasowany atak dronowy wymierzony w obiekty na terenie obwodu moskiewskiego doprowadził do pożaru w rafinerii w dzielnicy Kapotnia – poinformowała agencja Reutera, powołując się na władze regionalne oraz relację świadka. Ogień miał wybuchnąć po uderzeniu kilku bezzałogowców, a nad okolicą unosił się gęsty dym, widoczny z dużej odległości.

1 min czytania
x.com/KyivPost (Exilenova)
x.com/KyivPost (Exilenova) · fot. x.com/KyivPost (Exilenova)
Zmasowany atak dronowy wymierzony w obiekty na terenie obwodu moskiewskiego doprowadził do pożaru w rafinerii w dzielnicy Kapotnia – poinformowała agencja Reutera, powołując się na władze regionalne oraz relację świadka. Ogień miał wybuchnąć po uderzeniu kilku bezzałogowców, a nad okolicą unosił się gęsty dym, widoczny z dużej odległości.

Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał w serwisie Telegram, że rosyjskie siły obronne przechwyciły liczne drony, jednak część z nich dotarła do celów. Według jego danych nad regionem zestrzelono 137 maszyn, natomiast rosyjskie ministerstwo obrony mówi o 555 bezzałogowcach zneutralizowanych nad całym krajem.

Atak objął nie tylko infrastrukturę przemysłową. Szczątki dronów miały spaść również na teren centrum handlowego Sadowod, gdzie – jak podano – doszło do niewielkich uszkodzeń jednego z budynków. Ukraiński portal Ukrainska Prawda ocenia, że uderzenie w rafinerię stanowi poważny cios dla rosyjskiej gospodarki i zaplecza wojskowego. 

Zakład, położony zaledwie 15 kilometrów od Kremla, odpowiada za znaczną część zaopatrzenia regionu w paliwa – według tych doniesień nawet 40 procent benzyny i połowę oleju napędowego, a także paliwo lotnicze wykorzystywane przez wojsko.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej