Polityka

Mówił o „zamachu stanu”. Teraz Hołownia twierdzi, że to była tylko… publicystyka

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia złożył dziś zeznania w prokuraturze w związku ze swoimi słowami na temat „zamachu stanu”. W czasie konferencji prasowej lider Polski 2050 przekonywał, że słowa te miały charakter „publicystyczny”.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia złożył dziś zeznania w prokuraturze w związku ze swoimi słowami na temat „zamachu stanu”. W czasie konferencji prasowej lider Polski 2050 przekonywał, że słowa te miały charakter „publicystyczny”.

Przed zaprzysiężeniem prezydenta Karola Nawrockiego marszałek Sejmu stwierdził w jednym z wywiadów, że sugerowano mu przeprowadzenie „zamachu stanu”. Chodziło o opóźnienie zaprzysiężenia prezydenta. Dziś polityk został przesłuchany w ramach śledztwa dot. podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu, wszczętego po zawiadomieniu złożonym przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Świeczkowskiego. Do sprawy Hołownia odniósł się na konferencji prasowej. Przekazał, że odpowiadał na wszystkie pytania prokuratora, ale z uwagi na obowiązki w Sejmie uzgodniono, iż kolejny raz zostanie przesłuchany na początku listopada. Zaznaczył też, że z uwagi na tajemnicę postępowania przygotowawczego, nie może zdradzić szczegółów na temat przesłuchania.

- „Natomiast wielokrotnie już mówiłem, że sformułowania zamach stanu używałem wielokrotnie i nie w trybie kodeksowym, a w trybie publicystycznym mówiąc o poważnym rozstroju państwa, w sytuacji zagrożenia zewnętrznego jego bezpieczeństwa, do którego doszłoby, gdybym posłuchał tych wszystkich głosów, które wtedy do mnie kierowano i które wzywały mnie, tak naprawdę, do złamania konstytucji i zachwiania ustrojowym porządkiem polskiego państwa”

- powiedział.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej