Polityka

„Musimy zrobić krok do tyłu”. Hołownia chce się spotkać z prezydentem

Szymon Hołownia chce „zrobić krok do tyłu”. Lider Polski 2050 łaskawie zaproponował, aby rządzący ws. orzekania o ważności przyszłorocznych wyborów prezydenckich nie podważali statusu sędziów.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka, tvn24)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka, tvn24)
Szymon Hołownia chce „zrobić krok do tyłu”. Lider Polski 2050 łaskawie zaproponował, aby rządzący ws. orzekania o ważności przyszłorocznych wyborów prezydenckich nie podważali statusu sędziów.

Zgodnie z ustawą, o ważności wyborów prezydenckich orzeka Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Rządzący postanowili jednak nie uznawać tej izby, dlatego marszałek Sejmu Szymon Hołownia zaproponował, aby w przyszłym roku, wyjątkowo o ważności wyborów orzekał cały skład Sądu Najwyższego. Pomysł ten poparł wczoraj premier Donald Tusk. Dziś dziennikarze dopytywali w Sejmie marszałka o szczegóły propozycji.

- „Mamy dwie kategorie spraw, które ta ustawa ma rozstrzygnąć. Jedną z nich jest stwierdzenie ważności wyboru prezydenta RP zgodnie z Konstytucją. I tutaj propozycja będzie taka, żeby robiło to całe zgromadzenie Sądu Najwyższego, bez oczywiście izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, bo to jest ta izba która budzi wątpliwości”

- powiedział.

Do poparcia takiej ustawy marszałek musi jednak przekonać prezydenta.

- „Jeżeli mamy zabezpieczyć wybory, to musimy - każdy z nas - zrobić niestety krok do tyłu. Pan prezydent musi zrobić krok do tyłu i uznać, że jeżeli są takie wątpliwości, co do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, to powinien odpuścić. A my powinniśmy na te jedne wybory w tym momencie powiedzieć, że w sprawie orzekania ważności wyboru prezydenta RP nie patrzymy na status neosędziego czy paleosędziego, bo my musimy znaleźć gdzieś kompromis mając takiego prezydenta”

- stwierdził Hołownia.

Przekazał, że chciałby jeszcze przed świętami spotkać się z głową państwa, aby omówić tę propozycję.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej