Uwaga

NIK „zabetonowany”. Ludzie Banasia będą nieusuwalni przez lata, ale na tym nie koniec

Już niedługo dobiega końca kadencja Mariana Banasia, który kieruje Najwyższą Izbą Kontroli. We wrześniu Sejm wybierze jego następcę, jednak według doniesień „Rzeczpospolitej”, Banaś „zabetonował” NIK swoimi ludźmi.

1 min czytania
Fot. screenshot YouTube (NIK)
Fot. screenshot YouTube (NIK) · fot. Fot. screenshot YouTube (NIK)
Już niedługo dobiega końca kadencja Mariana Banasia, który kieruje Najwyższą Izbą Kontroli. We wrześniu Sejm wybierze jego następcę, jednak według doniesień „Rzeczpospolitej”, Banaś „zabetonował” NIK swoimi ludźmi.

Dziennik przekazuje, że „masowo” rozpoczęte konkursy na stanowiska dyrektorskie w NIK wygrywają „zaufani ustępującego Banasia”. Chodzi między innymi o szefów departamentów, ich zastępców oraz szefów delegatur w kraju.

„Rzeczpospolita” podkreśla, że będą oni nieusuwalni przez kolejnych pięć lat. W samym tylko czerwcu Banaś ogłosił 13 konkursów, a w lipcu kolejnych 6 – czytamy. Zwrócono uwagę na fakt, że przez ostatnich pięć lat NIK nie ogłaszał tego rodzaju konkursów, choć wymaga ich prawo.

Dopiero teraz – czytamy dalej – osoby, które pojawiły się w NIK w 2019 roku osiągnęły wymagane pięć lat stażu aby móc startować w konkursach. Na tym jednak nie koniec – „Rzeczpospolita” wspomina też o przyjętym w ubiegłym miesiącu planie prac Izby na przyszły rok, co ma miejsce zdecydowanie wcześniej, niż do tej pory – zawsze odbywało się to jesienią. 

Banaś ma też wciąż liczyć na reelekcję. Marek Sawicki z PSL twierdzi, że wybranie go na drugą kadencję nie jest wykluczone. 

Źródło: "Rzeczpospolita"

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej