Ukraina

Naczelny dowódca Ukrainy: Rosja przygotowuje się do nowej fazy wojny

Naczelny dowódca ukraińskiej armii generał Wałerij Załużny przestrzega przed lekceważeniem rosyjskiej armii. Zdaniem wojskowego agresor przygotowuje właśnie nowe jednostki, które wkrótce spróbują zdobyć Kijów.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (NewsNation)
Fot. screenshot - YouTube (NewsNation)
Naczelny dowódca ukraińskiej armii generał Wałerij Załużny przestrzega przed lekceważeniem rosyjskiej armii. Zdaniem wojskowego agresor przygotowuje właśnie nowe jednostki, które wkrótce spróbują zdobyć Kijów.

Ukraiński dowódca udzielił wywiadu dla brytyjskiego tygodnika „Economist”, w którym podkreślił, że nie należy skupiać się wyłącznie na niedostatkach obserwowanych w rosyjskiej armii.

- „Mobilizacja zadziałała. To nieprawda, że ich problemy są tak poważne, że ci ludzie nie będą walczyć. Będą. Car mówi im, że mają iść na wojnę i oni idą. Studiowałem historię dwóch wojen czeczeńskich i było tak samo. Może nie są zbyt dobrze wyposażeni, lecz i tak stanowią dla nas problem. Szacujemy, że dysponują rezerwą liczącą od 1,2 mld do 1,5 mln ludzi”

- powiedział gen. Załużny.

Dowódca wskazał, że obecnie celem okupanta jest maksymalne rozciągniecie linii frontu, co ma uniemożliwić ukraińskim siłom przegrupowanie i przeprowadzenie kolejnej kontrofensywy.

- „Celem Moskwy jest wymuszenie na Kijowie pauzy operacyjnej, a następnie zmobilizowanie nowych żołnierzy i przeprowadzenie kolejnej ofensywy na początku 2023 roku”

- powiedział.

Stwierdził, że wiosną Rosja przystąpi do nowej fazy wojny, która wcale nie musi rozpocząć się w Donbasie.

- „Prawdopodobny jest także rosyjski atak w kierunku kijowskim, natarcie od strony Białorusi, a nawet szturm na południowym odcinku frontu”

- ocenił.

Naczelny dowódca ukraińskich sił zaznaczył, że jego armia jest zdolna osiągnąć militarne zwycięstwo, ale wciąż potrzebuje do tego pomocy z Zachodu.

- „Konkretnie potrzebuję 300 czołgów, 600-700 bojowych wozów piechoty i 500 haubic. Myślę, że wówczas całkowicie realne byłoby osiągnięcie (na polu walki) granic z 23 lutego (sprzed rosyjskiej inwazji w 2022 roku – red,). Nie mogę tego jednak osiągnąć dwiema brygadami”

- powiedział.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej