Polityka

Nadal nie widać gaszenia pożaru - wojewoda zachodniopomorski o działaniach Niemiec wz. z katastrofą ekologiczną w Odrze

W związku z ogromnymi stratami ryb w Odrze na chwilę obecną z całą pewnością wykluczono rtęć jako czynnik sprawczy tej katastrofy ekologicznej. Dalsze badania i analizy możliwych przyczyn ogromnej ilości śniętych ryb trwają. Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki zwrócił jednak uwagę na bardzo istotny element, a mianowicie zaangażowanie strony niemieckiej w skutki usuwania strat z tym związanych.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube
Fot. screenshot - YouTube
W związku z ogromnymi stratami ryb w Odrze na chwilę obecną z całą pewnością wykluczono rtęć jako czynnik sprawczy tej katastrofy ekologicznej. Dalsze badania i analizy możliwych przyczyn ogromnej ilości śniętych ryb trwają. Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki zwrócił jednak uwagę na bardzo istotny element, a mianowicie zaangażowanie strony niemieckiej w skutki usuwania strat z tym związanych.

Jak powiedział Bogucki w rozmowie ze stacją TVN24, w województwie zachodniopomorskim do tej pory wyłowiono 45 ton ryb, ale ta liczba jeszcze wzrośnie. Bardziej szczegółowe dane mają być dostępne około południa we wtorek. - Myślę, że będzie to jeszcze kilkadziesiąt ton - powiedział wojewoda.

- Dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, jaka jest skala kryzysu ekologicznego – podkreślił Bogucki.

Odnosząc się do tego, czy w Odrze są jeszcze zdrowe ryby, odpowiedział, że "zdecydowanie tak".

- W tych miejscach, w których jeszcze przedwczoraj były śnięte ryby, gdzie odławialiśmy bardzo dużą ilość ryb, wczoraj były już ryby zdrowe. To bardzo istotna wiadomość, bo wskazuje, że życie w Odrze nie zostało zupełnie zniszczone – powiedział wojewoda zachodniopomorski.

Odnosząc się do działań strony niemieckiej w usuwaniu skutków tej katastrofy ekologicznej Bogucki stwierdził: „gaszenia pożaru po stronie niemieckiej nadal nie widzę”.

Odbyły się jedynie oficjalne spotkania z ministrami, w tym minister na poziomie federalnym.

- Dziś w województwie zachodniopomorskim postawionych jest 10 zapór w sześciu miejscach na odcinku 870 metrów, a po stronie niemieckiej jest jedna około stumetrowa – powiedział.

- Niemcy uznali, że to jest najlepszy sposób, aby zapobiegać wtórnemu zakażaniu rzeki, ale wczoraj nie zrobili nadal nic – dodał wojewoda zachodniopomorski.

Źródło: tvn24.pl, rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej